Ogłoszenia zostały zamieszczone przez Komunistyczną Partię Chin i kontrolowaną przez nią komisję nadzoru państwowych aktywów, która z ramienia rządu sprawuje nadzór nad 129 największymi państwowymi firmami w Państwie Środka. Chińskie władze szukają specjalistów i kandydatów na dyrektorów w 20 firmach - w takich branżach, jak:
motoryzacja, energetyka nuklearna i przemysł tekstylny. I wcale nie są one zarezerwowane tylko dla Chińczyków - na większości pozycji chętnie widziani będą kandydaci z zagranicy.
Władze mają też wakaty na stanowiskach prezesów w pięciu koncernach: Dongfeng Motor, China State Construction Engineering, China Travel Service, State Nuclear Power Technology Corporation i Chinatex.
Rządowi bardzo zależy na tym, aby państwowe firmy działały bardziej efektywne, ponieważ choć wygrywają rozmiarami, pod względem konkurencji nie przynoszą aż tak dużych zysków jak działające w ich branżach spółki prywatne. Z tegorocznej analizy Banku Światowego wynika, że poziom konkurencyjności światowych firm jest znacznie poniżej światowej średniej. Dlatego komisja nadzorująca państwowe aktywa zagroziła kilka miesięcy temu, że firmy, które przynoszą najmniejsze zyski, mogą być wchłaniane przez lepsze państwowe koncerny, by poprawić ich wyniki finansowe. Naprawdę dobrze radzą sobie w Chinach tylko te państwowe firmy, gdzie państwo ma absolutny monopol - tak jest na przykład w sektorze telekomunikacyjnym, branży tytoniowej i rafineryjnej. Dlatego władze mają nadzieję, że zagraniczni menedżerowie będą w stanie poprawić wyniki firm.