Biznes Ludzie Pieniądze

Donald Tusk: Rząd pracuje nad podatkiem dla banków

Piotr Skwirowski
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 20:58
A A A Drukuj
Wygląda na to, że Polska dołączy do grupy krajów, które obciążą banki dodatkowym podatkiem. - Rząd pracuje nad podatkiem dla banków - przyznał we wtorek premier Donald Tusk.
- Nie będziemy opodatkowywali transakcji ani łupili banków tylko dlatego, że opozycja wpadła na taki pomysł - zapewnił we wtorek premier cytowany przez PAP. Zapowiedział "bardzo ostrożną" propozycję, "do przeżycia" dla banków.

W zeszłym tygodniu z propozycją dodatkowego opodatkowania banków wystąpiło PiS. Wyliczyło, że w ten sposób można ściągnąć do budżetu państwa 7,1 mld zł. Taki podatek mógłby więc zdaniem polityków PiS z powodzeniem zastąpić forsowaną przez rząd podwyżkę VAT, która ma przynieść kasie państwa 5-5,5 mld zł rocznie. Byłby neutralny dla klientów banków. Inaczej niż podwyżka VAT, którą mieliby odczuć wszyscy obywatele, zwłaszcza ci z niskimi dochodami.

Premier propozycję PiS nazwał wczoraj "bałamutną". - W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach to są pieniądze obywateli - stwierdził.

Pomysł PiS nie spodobał się też ekspertom. Ich zdaniem banki przerzucą dodatkowe obciążenia na klientów. - To kompletna nieodpowiedzialność - komentował pomysł PiS Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. W rozmowie z "Gazetą" wyliczał, że w kryzysowym 2009 r. banki zapłaciły 2,3 mld zł podatku dochodowego i 1 mld zł VAT. Ostrzegał, że dodatkowy podatek zahamuje akcję kredytową. Przypomniał, że w kryzysie banki w Polsce nie brały pomocy od państwa, bo jej nie potrzebowały.

We wtorek przyznał to także premier Tusk. Stwierdził, że Polska i Polacy nie mają potrzeby odzyskania pieniędzy z banków, bo w kryzysie banki w Polsce okazały się stabilne. - Nie ma też w naszym kraju poczucia, że banki okradły klientów - mówił premier. Inaczej to wygląda w krajach, które "w okresie kryzysu wpompowały w nie setki miliardów euro i teraz chcą procencik z tego odzyskać".

Dodatkowy podatek od banków wprowadzą Węgry i Wielka Brytania. Rozważa to także wiele innych krajów, m.in. Francja i Niemcy. Część krajów obawia się, że jeśli wprowadzi taki podatek, to banki zaczną wyprowadzać zyski tam, gdzie go nie będzie. Stąd pomysły na wprowadzenie ogólnoświatowego podatku od banków. Już sprzeciwiły mu się jednak Chiny i Kanada, które obawiają się, że mógłby zahamować akcję kredytową i spowolnić rozwój ich gospodarek.

Premier Tusk nie podał na razie szczegółów polskiego podatku bankowego. Zapewnił, że nie będzie on dotyczył ani obrotu, ani transakcji. Mówił, że nasz podatek może być wzorowany na brytyjskim. Tam opodatkowana ma być tzw. suma bilansowa. - Nie mamy wrażenia, żeby banki zbiedniały w ciągu ostatniego czasu. Jeśli proponujemy wszystkim lekkie zaciśnięcie pasa, to powinno to dotyczyć także banków. Ale nie chcemy żadnej nagonki - tłumaczył szef rządu.

Zapewnił, że podatek nie zagrozi kondycji banków. - Będziemy proponowali rozwiązanie bezpieczne dla klientów banków, niezbyt dokuczliwe dla banków i przynoszące pewną korzyść budżetowi państwa - powiedział premier. - Nie ma się co łudzić, że przyniesie to budżetowi wielomiliardowe przypływy gotówki - dodał.

Wielka Brytania spodziewa się, że podatek bankowy przyniesie jej nawet 2,5 mld funtów rocznie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy