Wprawdzie sam Budimex nie jest spółką deweloperską, ale ma takową w swej grupie. Budimex Nieruchomości buduje mieszkania w
Warszawie, Krakowie i Poznaniu. W pierwszym półroczu tego roku sfinalizował transakcje (zawarł akty notarialne) z ok. 600 klientami, czyli aż o 270 więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. W efekcie przychody tego dewelopera wzrosły ze 160 mln do 330 mln zł, a całej Grupy Budimex były wyższe o 14 proc. (przeszło 1,7 mld zł). Potentat chwali się też wzrostem rentowności z 5,8 do 9,5 proc. Skąd ta poprawa? Prezes Budimeksu Dariusz Blocher wyjaśnia, że wzrósł udział przychodów z działalności deweloperskiej, która jest nawet trzykrotnie bardziej rentowna od działalności budowlanej (5-5,5 proc.). Blocher przyznaje równocześnie, że z powodu długiej i srogiej zimy przychody z samej budowlanki były zbliżone do ubiegłorocznych. Firma nie narzeka jednak na brak zleceń. Portfel zamówień Grupy Budimex, głównie drogowych, wynosi obecnie 7,8 mld zł, a niebawem powiększy się on o następne kontrakty o łącznej wartości ok. 400 mln zł.
Firma chce też rozwijać działalność deweloperską. W czasie kryzysu jedynie kończyła inwestycje rozpoczęte w okresie boomu kredytowego, ale nie zaczynała nowych. Prezes Budimeksu Nieruchomości Henryk Urbański poinformował nas, że w tym roku jego spółka rozpoczęła już dwa nowe projekty w Krakowie oraz jeden w Poznaniu. Łącznie powstaje tam ponad 400 mieszkań. Ponadto budowę kolejnych 300-550 deweloper zamierza rozpocząć w najbliższych miesiącach w Warszawie. Przypomnijmy jednak, że na początku 2009 r. spółka budowała blisko 2 tys. mieszkań. Do dziś 400 z nich, już gotowych, nie udało się jej sprzedać. W Budimeksie pocieszają się jednak, że na początku roku tego typu pustostanów było aż 700. Poza tym, gdy najwięksi gracze na rynku mieszkaniowym - J.W. Construction Holding i Dom Development - odnotowali w drugim kwartale spadek liczby zawieranych umów z klientami, dla Budimeksu Nieruchomości był to najlepszy okres w ciągu ostatnich trzech lat. Od kwietnia do końca czerwca spółka pozyskała klientów aż na 311 mieszkań. Wprawdzie w tym czasie z zakupu ponad 180 "zaklepanych" wcześniej mieszkań wycofał się fundusz inwestycyjny. Wygląda jednak na to, że firma przyjęła to spokojnie. Henryk Urbański twierdzi, że nie zamierza stosować bonifikat mających przyspieszyć sprzedaż mieszkań. Wyjaśnienie można znaleźć w komunikacie Budimeksu. Prezes Blocher informuje w nim, że "pozycja gotówkowa Grupy jest lepsza od oczekiwań i lepsza niż w analogicznym okresie roku 2009 r.". Np. Budimex Nieruchomości spłacił wszystkie zaciągnięte kredyty na swoje inwestycje.
Tymczasem konkurencja na rynku mieszkaniowym zaostrzyła się w drugim kwartale. Home Broker podał, że w samej tylko Warszawie deweloperzy zaczęli budowę prawie 6,3 tys. mieszkań. W pierwszych trzech miesiącach było ich tylko nieco ponad 1,8 tys. Bartosz Turek i Katarzyna Siwek z Home Broker twierdzą, że o ile jeszcze pół roku temu wzrost rozpoczynanych budów notowano w 11 miastach wojewódzkich, to dziś ich liczba wzrosła do 15. Największą dynamiką wzrostu mogą pochwalić się - oprócz Warszawy -
Opole (350 mieszkań, co jest wynikiem o blisko 800 proc. lepszym niż przed rokiem) i
Gorzów Wielkopolski.
Jednak najwięcej mieszkań wciąż powstaje w Warszawie, Gdańsku i Krakowie. Ostatnio próbują do nich dołączyć
Szczecin i
Wrocław. Analitycy zwracają jednak uwagę, że wśród miast wojewódzkich aż 72 proc. mieszkań, których budowę rozpoczęto w drugim kwartale, przypadało właśnie na te miasta. W tym gronie przeszło jedna trzecia nowo budowanych mieszkań przypada na stolicę.