Biznes Ludzie Pieniądze

MFW: Rumunia ma czas na reformy do końca września

mib, Bloomberg
01.09.2010 , aktualizacja: 01.09.2010 13:06
A A A Drukuj
Rumunia nie otrzyma kolejnej transzy pomocy od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dopóki nie udowodni, że spłaca w terminie swoje długi i nie zatwierdzi zmian w płacach budżetówki. Na przedstawienie niezbędnych dokumentów rząd ma czas do końca września.
W zeszłym roku MFW, Komisja Europejska i inne instytucje zgodziły się udzielić Rumunii pomocy. Łącznie kraj ma otrzymać 20 mld euro.

Tamtejszy skarb państwa czekał tego dopływu gotówki jak kania deszczu, bo presja na rumuńską walutę - leja - rosła, a przychody państwa dramatycznie spadały.

Jak zwykle w takich wypadkach, także tym razem MFW zażądał w zamian reform. Po pierwsze, Rumunia musi uporać się z zaległymi długami, po drugie, naprawić finanse publiczne.

Rumunia otrzymała już pięć rat pomocy o łącznej wartości 10 mln euro. Do tej pory MFW nie sprawdzał, czy kraj wypełnia umowę. Tym razem tak jednak nie będzie taryfy ulgowej, podaje Bloomberg. Fundusz zażądał dokumentów, które potwierdzą, że Rumunia spłaca swoje zaległe długi, a także przeprowadza niezbędne reformy.

Rząd już podniósł VAT o 5 pkt proc. (do 24 proc.) i obniżył pensje sektora publicznego o 25 proc. W ten sposób Rumunia chce obniżyć deficyt budżetowy do 6,8 proc. PKB

- W tej chwili wydaje się, że rumuńska gospodarka będzie rosnąć w 2011 r., co pomoże zwiększyć przychody i przygotuje rząd do uporania się z kolejnymi zaległościami - powiedział Tony Lybek zajmujący się w MFW problemami Rumunii i Bułgarii. Według MFW PKB Rumunii w 2011 roku wzrośnie o 1,5 proc. W tym roku natomiast jeszcze będzie spadek o 1,9 proc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy