W raporcie MFW porównał ze sobą 23 czołowe gospodarki świata. Wynika z tego, że duża część krajów niebezpiecznie zbliża się do "górnego limitu zadłużenia" - sytuacji, w której rynek może zagrozić ich wypłacalności i wymusić wyższe oprocentowanie pożyczek dla nich. Według MFW najbardziej zagrożone taką sytuacją kraje to w tej chwili:
Grecja, Islandia, Włochy,
Portugalia i Japonia, podczas gdy
USA,
Wielka Brytania,
Hiszpania i Irlandia niebezpiecznie zbliżają się do tego poziomu.
Sytuacja wszystkich krajów nie jest jednak jednakowo zła. Japonia, której dług publiczny jest największy z całej grupy, jest w dobrej sytuacji, ponieważ jej dług jest w dużej części wewnętrzny, a gospodarstwa domowe prowadzą oszczędną politykę. "Ludzie poświęcili się, ale taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Dodatkowo starzenie się społeczeństwa sprawi, że oszczędności zaczną topnieć w szybkim tempie" - czytamy w raporcie.
Z raportu MFW wynika też, że Grecji nie grozi bankructwo, choć jak wskazują ekonomiści funduszu, dług publiczny tego kraju w 2013 roku będzie wynosił aż 150 proc. PKB. Wielu analityków, m.in. Willem Buiter z Citigroup, wskazywało na to, że bankructwu Grecji nie da się zapobiec, a wielka pożyczka MFW i krajów strefy euro dla zadłużonego kraju to tylko opóźnianie nieodwracalnego procesu. Ekonomiści wskazują na to, że Grecja będzie zmuszona ogłosić bankructwo, gdy przyzwyczajone do licznych przywilejów społeczeństwo nie będzie w stanie wytrzymać dalszego zaciągania pasa. Raport MFW przypomina jednak, że wiele krajów ponosiło podobne obciążenia jak Grecja i nie ogłosiło niewypłacalności. "Ogłoszenie bankructwa nic nie da, ponieważ Grecja odcięta od zagranicznych pożyczek i tak będzie musiała ostro obcinać poziom wydatków".
MFW komentuje też sytuację najbogatszych krajów świata z grupy G7, które także mają problem z nadmiernym zadłużeniem: USA, Kanady, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji i Japonii. Ekonomiści funduszu piszą w raporcie, że wysoki poziom długu jest efektem zbyt dużych wydatków socjalnych, zwłaszcza na służbę zdrowia. Poziom zadłużenia jeszcze wzrósł przez kryzys, a według raportu kluczem do jego zmniejszenia jest większa kontrola wydatków na służbę zdrowia i system emerytalny, a także pobudzenie wzrostu gospodarczego.