Biznes Ludzie Pieniądze

Deficyt: obrona przed progami i brak reform

Jakub Borowski, Invest Bank
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 16:19
A A A Drukuj
Przedstawiony w czwartek plan deficytu budżetowego na przyszły rok oddala ryzyko przekroczenia progów ostrożnościowych. Jednak środki, jakie chce wprowadzić rząd, w tym podwyżka podatków, będą miały negatywny wpływ na PKB Polski
Jakub Borowski
.
Jakub Borowski
Ministerstwo Finansów zaproponuje rządowi, aby w przyszłym roku zapisać w budżecie deficyt w wysokości 40,2 mld zł.

Oznacza to, że minimalizuje się ryzyko przekroczenia progów ostrożnościowych, ale w tym czasie nie przeprowadza się reform systemowych - a pieniędzy szuka się po stronie dochodów. Żeby łatać dziurę, rząd podniesie VAT, akcyzę, zlikwiduje możliwość odliczania podatku za auto z kratką. Z różnych źródeł rząd pozyska gotówkę, która pozwoli obniżyć deficyt, i taka sytuacja może trwać nawet trzy lata. Tymczasem wymienione podwyżki nie będą miały pozytywnego wpływu na nasze PKB. Wyższe podatki ograniczą możliwości rozwojowe polskiej gospodarki.

Dlatego sugerowałbym rządowi inne działanie: powinno się przeprowadzić reformy systemowe, m.in. wyrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, ograniczyć przywileje górników, mundurowych itd. Jednak te działania przyniosą efekt za blisko dwa lata. Dlatego już teraz powinno się sprywatyzować PKO BP, PZU, Bank Ochrony Środowiska, zmniejszyć udziały w PKN Orlen i w KGHM. Dałoby to kilkadziesiąt miliardów złotych na bieżące łatanie budżetu. Z równolegle przeprowadzonymi reformami systemowymi za dwa lata mielibyśmy mniejszy deficyt i nie musielibyśmy podnosić podatków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos