W 2009 roku przewoźnicy lotniczy w Polsce w ruchu regularnym (bez czarterów) obsłużyli 16,1 mln pasażerów, czyli o 9,6 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednak kryzys w lotnictwie spowodowany największą od lat recesją w rozwiniętych gospodarkach mamy już za sobą. Świadczą o tym najnowsze dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego, które pokazują, że w I połowie 2010 r. wzrost liczby pasażerów sięgnął niemal 5 proc.
Cały czas liderem polskiego nieba pozostaje LOT, który w pierwszym półroczu przewiózł 2,27 mln osób. Narodowy przewoźnik zwiększył nie tylko liczbę pasażerów, ale też swój udział rynkowy z 27,7 proc. w I połowie 2009 r. do 28,3 proc. w I połowie 2010 r.
Polskiemu przewoźnikowi po piętach depcze Wizz Air (oryginalnie węgierski, teraz z siedzibą w Szwajcarii), który zwiększył przewozy aż o 15 proc. z 1,64 mln w I połowie 2009 r. do 1,89 mln pasażerów w I połowie 2010 r. Trzeci w kolejności Ryanair miał w tym czasie niemal 1,66 mln pasażerów, o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Także Lufthansie, czwartej na polskim rynku, udało się zwiększyć przewozy do 550 tys.
W pierwszej dziesiątce przewoźników największe spadki liczby przewiezionych pasażerów zanotował EasyJet - o 26,5 proc. - oraz Norwegian - o 32,6 proc.