Biznes Ludzie Pieniądze

Jeszcze więcej rozrywki w TV Puls. Będzie więcej golizny

Vadim Makarenko
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 18:19
A A A Drukuj
W jesiennej ramówce najmniejszej stacji komercyjnej jest jeszcze więcej nagości.
- Proste i łatwe nazwy, absolutna rozrywka - komentuje Dariusz Dąbski, prezes i właściciel TV Puls, jesienną ramówkę tej stacji. Poza takim ukraińskim klasykiem "Goło i wesoło" jej widzowie zobaczą także najnowsze widowisko pt. "Dziewczyny na ekran". O godz. 23 jego uczestniczki będą walczyć o sympatię widzów głosujących SMS-ami. Zwyciężczynie będą mogły rozebrać się dla magazynu "CKM", który został partnerem programu. To jeden z trzech wyprodukowanych w Polsce programów w nowej ramówce TV Puls. Dzięki niej najmniejsza telewizja komercyjna w Polsce chce przekroczyć 2-proc. próg oglądalności wśród widzów w wieku 16-49 lat. Według Dąbskiego nowa ramówka wraz z promocją pochłonęła ponad 10 mln zł.

Całkowite odejście od tematyki katolickiej na rzecz nowej, reklamowanej hasłem "Więcej niż rozrywka" nie byłoby możliwe, gdyby w lutym tego roku ze stacji nie wycofała się warszawska prowincja zakonu franciszkanów. Ich udziały przejął Dariusz Dąbski, który ogłosił, że zamierza wprowadzić spółkę na giełdę. - W tej chwili nie jest to dla nas temat. Będziemy mogli pomyśleć o tym dopiero po przejściu na naziemne nadawanie cyfrowe oraz uruchomieniu drugiego kanału - mówi Dąbski dziś.

TV Puls mająca 12 nadajników naziemnych dociera w ten sposób zaledwie do 35 proc. Polaków (5 mln osób). Przejście na nadawanie cyfrowe oznacza dla stacji zwiększenie zasięgu do 100 proc. Jednak prace nad cyfryzacją utknęły w martwym punkcie i zostały odblokowane dopiero w tym tygodniu. Dlatego w tym roku - szacuje prezes TV Puls - uda się uruchomić nie więcej niż 5-11 nadajników. Jutro wraz z przedstawicielami innych stacji komercyjnych spotka się on w tej sprawie z firmą TP Emitel zajmującą się transmisją sygnału telewizyjnego. Wcześniej nadawcy spotkali się z min. Michałem Bonim, ministrem w kancelarii premiera, oraz Magdaleną Gaj wiceministrem infrastruktury. - Uzyskaliśmy zapewnienia, że rządowi zależy na maksymalnym przyspieszeniu cyfryzacji i problem dofinansowania dekoderów nas nie dotyczy - mówi prezes TV Puls.

Projekt ustawy cyfryzacyjnej zakładał, że stacje komercyjne będą musiały dofinansować zakup dekoderów do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej dla uboższych domów. Rząd wstępnie oszacował kwotę dofinansowania na blisko 400 mln zł, co oburzyło nadawców. Dla TV Puls wyłożenie pieniędzy na ten cel mogłoby być poważnym problemem, bo w tym roku po raz pierwszy w historii ma ona osiągnąć rentowność operacyjną. - Byliśmy rentowni już w ostatnim kwartale zeszłego roku i liczymy, że w tym roku tych miesięcy na plusie będzie więcej. W I półroczu strata operacyjna spółki była bliska zera - podkreśla Beata Dymacz, dyrektor finansowa stacji. Według niej przychody stacji z działalności podstawowej wyniosą w tym roku kilkadziesiąt milionów złotych. TV Puls nie składa sprawozdań finansowych do sądu gospodarczego, choć zgodnie z prawem ma taki obowiązek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów