Biznes Ludzie Pieniądze

Klienci wpuszczeni przez bank na minę zaatakują nagraniami rozmów

Maciej Samcik
03.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 08:33
A A A Drukuj
Nowa odsłona konfliktu Raiffeisena z klientami, którzy twierdzą, że bank wpuścił ich na minę? - Mamy nagrania rozmów z bankowcami. Dowodzą one, że bank nie dopełnił procedur - mówią klienci.
Na początku 2009 r. bank Raiffeisen oferował swoim VIP-owskim klientom obligacje poznańskiej firmy odzieżowej Semax. Klienci, którzy kupili papiery - w sumie za 20 mln zł - twierdzą, że doradcy bankowi zapewniali ich, iż inwestycja jest bezpieczna. Niecały miesiąc po zakończeniu sprzedaży obligacji Semax złożył wniosek o upadłość.

Klienci Raiffeisena uważają, że bank nie mógł nie wiedzieć o kłopotach finansowych spółki, gdyż jednocześnie z prowadzeniem sprzedaży obligacji kredytował Semax. Przedstawiciele Raiffeisena twierdzą, że gdy bank dowiedział się, iż spółka jest w opłakanym stanie, natychmiast przestał oferować klientom obligacje.

Sprawę bada prokuratura, ale na razie nie postawiła nikomu zarzutów. Klienci mówią jednak, że mają w rękach nowe dowody przeciwko bankowi. - Otrzymaliśmy z prokuratury stenogramy rozmów klientów z pracownikami Raiffeisena. Jak się okazało, rozmowy zostały przeprowadzone w sposób niezgodny ze sztuką. Nie dokonywano identyfikacji klientów, nie żądano podania hasła, nie powiadamiano, że klient, kupując obligacje Semaxu, powinien zapoznać się z memorandum informacyjnym, w którym opisane są wszystkie czynniki ryzyka - wyjaśnia mec. Robert Dakowski, prawnik reprezentujący jednego z klientów.

Zdaniem mec. Dakowskiego klienci Raiffeisena już od kilku miesięcy walczyli o te stenogramy, ale bank odmawiał ich przekazania, zasłaniając się tajemnicą bankową. Raiffeisen przekazał zapisy rozmów dopiero, kiedy na zlecenie prokuratury zażądał tego sąd. Mec. Dakowski uważa, że nowe dowody pomogą w dochodzeniu od banku odszkodowań.

Raiffeisen nie zgadza się z zarzutami. - Okoliczności wskazywane przez organy ścigania jako podstawa do ujawnienia tajemnicy bankowej nie umożliwiały bankowi takiego działania. Stąd konieczna była decyzja sądu. Według naszej najlepszej wiedzy klientom przedstawiono memorandum informacyjne obligacji i byli oni świadomi ryzyka związanego z inwestycją w te instrumenty - mówi nam Marcin Jedliński, rzecznik Raiffeisena

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów