Biznes Ludzie Pieniądze

Gazprom chce wyłączyć Polskę z gazowego rynku Unii Europejskiej

Andrzej Kublik
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 19:55
A A A Drukuj
Rosyjski koncern nie zgadza się, aby jamalski gazociąg przez Polskę działał zgodnie z europejskim prawem - jak żąda Komisja Europejska.


Według Brukseli czekająca na podpisanie umowa gazowa Polski z Rosją jest sprzeczna z prawem europejskim - ujawniła we wtorek "Gazeta". Największe zastrzeżenia KE budzi to, że umowa gwarantuje Gazpromowi do 2045 r. monopol na wykorzystanie jamalskiego gazociągu tranzytowego do Niemiec oraz ulgowe opłaty za tranzyt gazu.

Jamalski gazociąg należy do EuRoPol Gazu, spółki Gazpromu oraz Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Bruksela domaga się, by zgodnie z europejskim prawem rurą zarządzała firma (tzw. operator) niezależna od Gazpromu i PGNiG. Oba te koncerny handlują gazem i według prawa UE nie mogą jednocześnie zarządzać gazociągami, by nie blokować konkurencji.

Operator musi mieć prawo do podpisywania umów ze wszystkimi firmami, które są zainteresowane transportem gazu jamalską rurą, i ustalania opłat za tę usługę - domaga się KE. - Jest w interesie polskich konsumentów, by dostęp do gazociągu miało tyle firm, ile sobie tego życzy, i by mogły korzystać z jasnych, równych stawek za przesył gazu - podkreślił we wtorek rzecznik KE Joe Hennon.

Zastrzeżenia te komisarz UE ds. energii Günther Oettinger przedstawił nie tylko naszym władzom, ale także ministrowi energetyki Rosji Siergiejowi Szmatce. Jak informowaliśmy, Komisja Europejska oferuje rządom Polski i Rosji pomoc w poprawieniu umowy, by była zgodna z prawem europejskim.

Gazprom się na to nie zgadza - napisał wczoraj dziennik "Kommiersant".

Według umowy uzgodnionej z rządem Rosji przez wicepremiera Waldemara Pawlaka operatorem tranzytowej rury zostanie polski państwowy Gaz-System. Ale Rosjanie nie chcą dać tej firmie realnego wpływu na zarządzanie jamalską rurą, jak tego żąda KE.

"Zaproponowaliśmy Polakom podpisanie umowy operatorskiej w sprawie technicznej obsługi gazociągu, a inne funkcje pozostałyby w gestii EuRoPol Gazu" - cytuje "Kommiersant" anonimowego menedżera Gazpromu. W ten sposób Gazprom zyskałby pełną władzę nad jamalską rurą, bo według uzgodnień Pawlaka rosyjski koncern zwiększy też swoje wpływy na zarządzanie EuRoPol Gazem.

"Rosyjska strona nie daje sygnałów, że jest gotowa do kompromisu, i ma instrument nacisku na Polskę w postaci dodatkowych dostaw gazu w czasie zbliżającej się zimy" - napisał "Kommiersant".

To sugestia, iż zimą Gazprom może nam zakręcić kurek z gazem. Takie groźby są jednak sprzeczne z deklaracją szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, który wczoraj w Warszawie opowiadał się za budową polsko-rosyjskich stosunków "na zasadzie dobrego sąsiedztwa i prawdziwej współpracy".

W poniedziałek wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak ma w Brukseli rozmawiać o zastrzeżeniach Komisji Europejskiej do gazowej umowy z Rosją. A do Polski w przyszłym tygodniu ma przyjechać wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew - napisał "Kommiersant".

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów