Według założeń Volkswagena do 2018 r. sprzedaż producenta w
USA wzrośnie z 300 tys. do 1 mln aut rocznie. Mark Barnes, jeden z szefów Volkswagena, twierdzi, że jest to realny scenariusz. - Naszą sprzedaż możemy zwiększyć nawet o 500 tys. sztuk rocznie, bez zwiększania liczby dilerów - twierdzi Barnes.
Znaczniej mniej optymistycznie nastawieni są analitycy. Trudno bowiem będzie niemieckiemu producentowi przebić General Motors i Toyotę, którzy na najważniejszym rynku, czyli w USA, są liderami. Co prawda GM co kwartał notuje spadki sprzedaży, ale nadal jest wysoko. Tylko w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych
sprzedał ponad 2 mln aut. Toyota zaś w 2009 r. zanotowała
sprzedaż na poziomie 1,7 mln sztuk.
Dlatego analitycy nie wierzą w możliwości Volkswagena. - Jeśli masz zyskać, to ktoś inny musi stracić. Skąd miałby się brać wzrost VW, jeśli żaden z producentów nie zakłada spadku sprzedaży do 2018 r.? - pyta w
"USA Today" Rebecca Lindland z IHS Global Insight. Według niej przy bardzo optymistycznym scenariuszu do 2015 r. niemiecki producent może dobić najwyżej do 650 tys. sztuk rocznie