Fiński rejonowy sąd administracyjny odrzucił pozew ekologów, którzy domagali się unieważnienia zezwolenia na budowę przez Bałtyk gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec.
W lutym fińska administracja zgodziła się, aby kontrolowane przez Gazprom konsorcjum Nord Stream ułożyło podmorski gazociąg. Decyzję tę wraz z trzema organizacjami ekologicznymi z Estonii zaskarżyło Fińskie Stowarzyszenie Ochrony Przyrody (SLL), największa organizacja ekologiczna w Finlandii, od trzech lat zgłaszająca zastrzeżenia do budowy rury. Zdaniem ekologów w dokumentacji Nord Streamu nie wykazano należycie wpływu na środowisko.
- Oczywiście budowa wpłynie na środowisko. Sądzimy jednak, że to będą minimalne skutki, które zostaną zrównoważone przez dużo większe korzyści z inwestycji - powiedziała sędzia Liisa Talvitie agencji AFP.
Budowa rury przez Bałtyk trwa już od kwietnia. - Nawet jeśli złożymy odwołanie, to na werdykt możemy czekać rok, a do tego czasu gazociąg może być już ukończony - powiedział rzecznik SLL Tapani Veistola.
Nord Stream nie usunął dotąd zastrzeżeń Polski, która domaga się wkopania gazociągu na odcinku przecinającym północny tor do Świnoujścia, aby rura nie blokowała żeglugi dużych statków do tego portu.