To kolejna próba naprawy wizerunku, podjęta przez prezesa serwisu, Jima Buckmastera. W zeszłym roku Craigslist zastąpił nazwę kategorii "usługi erotyczne" sformułowaniem "dla dorosłych" i zapowiedział, że będzie starannie monitorował jej treść. Do zmiany doszło po tym, jak masażystka, która reklamowała się w serwisie została zamordowana przez jednego ze swoich klientów. Oskarżony o morderstwo popełnił w zeszłym miesiącu samobójstwo w celi więzienia w Boston. Prokurator stanu Connecticut oraz grupa innych prokuratorów stanowych sprawdza obecnie, w jaki sposób Craigslist usuwa ze swojej witryny nielegalne ogłoszenia.
Craigslist założony w XX r. jest firmą prywatną i ma 50 mln użytkowników, którzy dają mu 20 mld odsłon miesięcznie. Według Richarda Blumentala, prokuratora stanu Connecticut roczne przychody serwisu z ogłoszeń usług seksualnych oraz handlu ludźmi oscylują na poziomie 36 mln dolarów. W maju na swoim
blogu prezes Craigslista oświadczył, że spółka zrobiła "dużo więcej niż wymaga od niej prawo", by nie wspierać prostytucji i handlu żywym towarem. Serwis twierdził, że całość swoich dochodów z różowych ogłoszeń przeznaczał na działalność charytatywną, jednak po zmianie nazwy kategorii "na dorosłych" nie poinformował, gdzie zamierza przekazać pochodzące z nich środki.
Zdaniem Buckmastera ofensywa, prowadzona przez prokuratorów przeciwko Craigslist jest niesprawiedliwa, gdyż amerykańskie gazety wciąż publikują różowe ogłoszenia i nie mają z tego powodu żadnych problemów. Serwis jest głównym rywalem amerykańskich wydawców w walce o ogłoszenia drobne. Jego udziałowcem jest największy na świecie serwis aukcyjny eBay.