W piątek o odkryciu przez amerykańską firmę Direct Petroleum wielkich złóż
gazu łupkowego poinformował w parlamencie Bułgarii minister gospodarki Trajczo Trajkow. Wczoraj
dziennik "Trud" powołując się na przedstawiciela amerykańskiej firmy napisał, że złoże może kryć do 300 mld m sześc. gazu, z czego co najmniej 56 mld m sześc. uda się wydobyć.
Bułgaria zużywa teraz ok. 5 mld m sześc. gazu, głównie importowanego z Rosji. Surowiec z nowych złóż zaspokoiłby więc całkowicie potrzeby Bułgarii na co najmniej 11 lat. Ale na tym nie koniec.
W sierpniu w tym samym regionie północnej Bułgarii geolodzy znaleźli już pole gazu łupkowego, o zasobach szacowanych na 6 do 8 mld m sześc. Amerykański koncern Chevron zabiega też o koncesję na eksploatację złóż gazu łupkowego w północno-zachodniej Bułgarii, które mogą kryć do 25 mld m sześc. surowca.
Gaz łupkowy to surowiec rozproszony w specjalny skałach. Jego eksploatacja na wielką skalę ruszyła dopiero w połowie obecnej dekady, kiedy amerykańskie firmy opracowały innowacyjne metody wydobycia surowca.
Zdaniem amerykańskich ekspertów największe w Europie zasoby gazu łupkowego może mieć
Polska. Chodzi nawet o 1,5 do 3 bln m sześc. surowca. W tym roku zaczęły się pierwsze prace badawcze, które pozwolą ocenić, jakie realnie są zasoby gazu w polskich łupkach.