Pierwsze transakcje akcjami TP SA zawarto po 16,58 zł. To 3 proc. mniej niż na piątkowym zamknięciu. Później kurs się obsunął do 16,28 zł. To największa przecena wśród spółek z WIG20. Obroty TP SA również są największe w tym indeksie.
To reakcja na piątkową decyzję sądu arbitrażowego w Wiedniu, który zdecydował, że firma ma wypłacić około 1,6 mld zł odszkodowania firmie Danish Polish Telecommunications Group (DPTG). Wyrok Trybunału dotyczy okresu do 2004 r. DPTG zabiega też o odszkodowania za lata kolejne. Informację podano dopiero po zakończeniu piątkowej sesji i dopiero dziś inwestorzy mogą na nią zareagować. Spadek TP SA w dużej mierze hamuje wzrost WIG20, który w poniedziałek rano lekko zyskiwał.
TP SA podała, że wyrok nie będzie miał wpływu na politykę dywidendową, ale odbije się negatywnie na wynikach za 2010 r.
- Wydaje się, że jeżeli spółka będzie zdeterminowana, żeby utrzymać dywidendę, to będzie mogła to zrobić, zwiększając zadłużenie. Mamy zniżkę, bo wycena nie wynika tylko z dyskontowania dywidend. Jest duża szansa, że TP SA będzie musiała wypłacić dużą kwotę, i to znika z wyceny firmy - powiedział analityk Ipopema Securities Waldemar Stachowiak. - Zniżka, którą mamy, jest umiarkowana, biorąc pod uwagę, że całkowita wartość odszkodowania może wynieść 3,6 mld zł - dodał.
Spór między TP SA a DPTG powstał w 2001 roku i dotyczył umowy, którą zawarł poprzednik prawny TP SA - państwowa firma Poczta
Polska Telegraf i Telefon. Chodziło o sprzedaż i instalację przez DPTG systemu światłowodowego o nazwie Linia Północ - Południe (NSL). Umowa przewidywała, iż część
wynagrodzenia, około 17 milionów euro, z tytułu dostarczenia NSL miała być zapłacona w formie 14,8-procentowego udziału w przychodach z NSL przez okres 15 lat, począwszy od lutego 1994 r. do stycznia 2009 r. W 1999 r. doszło pomiędzy stronami do rozbieżności dotyczących kalkulacji przychodów.
TP SA zapłaci Duńczykom - sprawa jeszcze z czasów PRL