Do takich uzgodnień minister Grad doszedł w porozumieniu z ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem, który jeszcze w zeszłym tygodniu mówił, że chce, aby rząd sprawdził, jakie byłyby konsekwencje takiej sprzedaży.
Resort skarbu zapowiada, że sprzeda Lotos, tylko pod kilkoma warunkami: m.in. Lotos ma pozostać samodzielną spółką giełdową, a inwestor ma sfinansować określone inwestycje przewidziane jeszcze w planach rozwoju z 2008 roku.
- To ma być strategiczny partner o zasięgu międzynarodowym, który pokaże rozwój tej firmy i utrzyma przedstawione przez nas warunki - powiedział Aleksander Grad.
Kto mógłby kupić Lotos? Zainteresowanie polskim rynkiem wyrażały zarówno norweski Statoil, amerykański ConocoPhillips, jak i spółki rosyjskie.
Minister Grad wykluczył za to, aby udział w
prywatyzacji Lotosu wziął największy i jedyny konkurent na polskim rynku - PKN Orlen.
Skarb państwa jest właścicielem 53 proc. akcji. Żeby sprzedać część udziałów, rząd będzie musiał zmienić strategię dla sektora paliwowego, która zakłada, że udział państwa w Grupie Lotos nie może być niższy od 50 proc.
CZYTAJ TAKŻE
komentarz Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha