Prezydent Nicolas Sarkozy stał się ofiarą spamowania wyszukiwarek internetowych. Jego strona na portalu społecznościowym Facebook pojawia się po wpisaniu do wyszukiwarki francuskiego tłumaczenia słowa "dupek"
Zabieg "Google bombing" jest często przeprowadzony przez internautów. Polega on na spamowaniu wyszukiwarek internetowych linkami, tak aby określona witryna znalazła się na jak najwyższej pozycji wyszukiwań niewiążących się bezpośrednio z jej zawartością
Najbardziej znanym przykładem tej techniki był wynik wyszukiwania frazy "żałosna porażka", który przekierowywał internautę na oficjalną stronę prezydenta George'a W. Busha. Podobna sytuacja miała miejsce po wpisaniu w Google'a słowa "kłamca". Pojawiała się oficjalna strona premiera Tony'ego Blaira.
Wśród polskich przykładów najbardziej popularne było przekierowywanie na stronę Andrzeja Leppera po wpisaniu słowa "kretyn", Romana Giertycha po frazie "debil" oraz Donalda Tuska na słowo "kłamca".
Google zastrzega sobie, że nie odpowiada za żarty internautów i twierdzi, że zabiegi "Google bombing" nie wpływają na jakość funkcjonowania serwisu.
Biuro prezydenta Francji nie komentuje żartu internautów.