Biznes Ludzie Pieniądze

Paraliżująca moc fiskusa, czyli nowe uprawnienia dla kontroli skarbowej

Piotr Skwirowski
06.09.2010 , aktualizacja: 06.09.2010 21:11
A A A Drukuj
Pociski niepenetracyjne i środki powodujące dysfunkcję niektórych zmysłów lub organów ciała - takie nowe ?sposoby? na podatników dostaną do dyspozycji inspektorzy i kontrolerzy skarbowi.
Choć nie zmienią się dotychczasowe stawki podatkowe, to zapłacimy fiskusowi nieznacznie mniej niż w tym roku
Choć nie zmienią się dotychczasowe stawki podatkowe, to zapłacimy fiskusowi nieznacznie mniej niż w tym roku
Oczywiście uczciwi podatnicy raczej nie muszą się kontrolerów obawiać, ale już ci na bakier z prawem podatkowym... Ministerstwo Finansów przygotowało właśnie projekt rozporządzenia w sprawie środków przymusu bezpośredniego stosowanych przez inspektorów i pracowników kontroli skarbowej. Lista działań, co tu dużo mówić - siłowych, które kontrolerzy mogą podjąć wobec podatników, budzi respekt. Kontrolerzy mogą więc stosować różnego rodzaju chwyty obezwładniające oraz podobne techniki obrony i ataku. Mogą też użyć kajdanek, siatek obezwładniających i paralizatorów. Do tego także pałek służbowych zwykłych, wielofunkcyjnych, teleskopowych, obezwładniających. I kolczatek drogowych. Wszystko po to, żeby zatrzymać nieuczciwego podatnika. Albo obronić się przed jego atakiem.

Większość podatników pewnie o tym nie wie, ale uprawnienia do stosowania tych urządzeń i metod kontrolerzy skarbowi mają już dawno. Teraz dostaną dodatkowo możliwość stosowania pocisków niepenetracyjnych miotanych z broni palnej. Będą też mogli stosować środki powodujące łzawienie i ogłuszające.

Resort finansów tłumaczy, że szerszy katalog środków, które będą mogli stosować kontrolerzy, pozwoli na dostosowanie konkretnego środka do zachowania zatrzymanej osoby. Ale co ważniejsze - "odsuwa również możliwość zastosowania środka ostatecznego, czyli broni palnej". Pociski niepenetracyjne stosowane będą do obezwładniania osób zachowujących się agresywnie, posługujących się niebezpiecznymi narzędziami lub bronią palną. Są przy tym - jak dowodzą autorzy projektu - zdecydowanie mniej dolegliwe niż broń palna. Ograniczają ponadto ryzyko narażenia osób postronnych na uszkodzenie ciała, utratę zdrowia lub życia. Także gaz łzawiący i środki ogłuszające mają zredukować ryzyko utraty życia przez osobę, którą będą chcieli zatrzymać inspektorzy czy kontrolerzy skarbowi. Ale jest też druga strona medalu. Nowe metody działań mają również "zminimalizować skutki psychologiczne u pracowników kontroli, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za użycie broni palnej". Bo pracownicy specjalnych komórek kontroli skarbowej biorą udział w zatrzymaniach m.in. członków grup przestępczych. Resort finansów przekonuje, że zastosowanie w niektórych przypadkach środków ogłuszających i łzawiących, odwracających uwagę przestępców, pozwoli ich zatrzymać w sposób bezpieczny, niedający im czasu i możliwości sięgnięcia po broń.

Pewnie marne to pocieszenie dla uczciwych podatników, wobec których kontrolerzy przez pomyłkę zastosują swoje metody siłowe, ale nowe rozporządzenie wprowadza ograniczenia w stosowaniu pałki służbowej wobec osób stawiających bierny opór. Inspektorzy nie mogą więc zadawać taką pałką uderzeń i pchnięć w głowę, szyję, brzuch i "nieumięśnione oraz szczególnie wrażliwe części ciała". Nie można też na te części ciała zakładać blokad i dźwigni.

Ministerstwo Finansów uspokaja, że pracownicy kontroli skarbowej, którzy mają brać udział w akcjach przeciwko osobom podejrzanym o przestępstwa podatkowe, tuż po zatrudnieniu będą przechodzić szkolenia z zastosowania wszystkich środków przymusu bezpośredniego. Na koniec będą musieli zaliczyć specjalny sprawdzian.

Resort finansów ocenił koszt wyposażenia komórek kontroli skarbowej w pociski niepenetrujące oraz środki łzawiące i ogłuszające na blisko 10 tys. zł w skali kraju.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów