ITA to jedna z największych na świecie firm, które zajmują się rozwojem wyszukiwarek. Z jej technologii korzystają znane w
USA wyszukiwarki biletów lotniczych, m.in. Kayak.com, SideStep.com czy Hotwire.com, a także sami przewoźnicy, tacy jak American Airlines czy Continental. Nawet wyszukiwarka Bing należąca do Microsoftu korzysta z rozwiązań ITA. Amerykańscy prawnicy mają dwie wątpliwości. Po pierwsze, obawiają się, że po akwizycji nie wszyscy będą mieli dostęp do technologii ITA, bo
Google będzie chciał z niej korzystać na własność. Po drugie, w trosce o interesy nowo przejętej firmy Google może spychać w dół konkurencję w rankingu wyników wyszukiwania.
Co sądzą na ten temat sami zainteresowani? Są podzieleni. Microsoft i Kayak mają wątpliwości. Według nich Google uzyska dzięki przejęciu niesprawiedliwą przewagę. - Mamy uprawnione obawy co do tego, jaki wpływ będzie miało przejęcie na ten rynek i na możliwość wyboru konsumentów - mówi
dla Wall Street Journal Robert Birge, szef marketingu w Kayak.
Są też tacy, którzy nie mają nic przeciwko. Atanas Christov, szef największego rywala ITA - firmy Vayant Travel Technologies LLC - twierdzi, że w akwizycji nie będzie nic złego, jeśli tylko do technologii ITA będą miały też dostęp inne firmy. Według Christova rozwój tego typu serwisów stanął w miejscu. - Dziś ładowanie jednej takiej przeglądarki może zajmować nawet minutę. To długo jak na współczesny świat online - mówi Christov i dodaje, że Google we współpracy z ITA może skrócić ten czas do milisekund.
Sam Google twierdzi, że rynek nie jest zagrożony, bo serwisy wyszukiwarkowe nie są bezpośrednią konkurencją dla ITA.