Biznes Ludzie Pieniądze

Polska musi się promować w świecie, póki o nas głośno

lez, Krynica
08.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 19:22
A A A Drukuj
Czy Polska skutecznie promuje się w świecie? - zastanawiali się podczas panelu w Krynicy m.in. wicepremier Waldemar Pawlak i szef Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman. - Najlepszym naszym produktem jest kolor zielony, jesteśmy po zielonej stronie mocy i powinniśmy to wykorzystać - mówił Pawlak.
Pierwszy dzień Forum ekonomicznego w Krynicy
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta
Pierwszy dzień Forum ekonomicznego w Krynicy
Waldemar Pawlak odniósł się do faktu, że w 2009 jako jedyni w UE nie wpadliśmy w recesję. Zdaniem panelistów w ostatnich latach promocja Polski w świecie kulała. Nakłady na nią były niskie, a koordynacja działań mizerna. Co zrobić, by o Polsce było głośno? - Na Polskę trzeba spojrzeć inaczej, nie szukać skojarzenia tylko z jedną osobą, np. Chopinem czy Wałęsą. Trzeba Polskę pokazywać szerzej, jako kraj sukcesu - apelował konsultant polityczny Eryk Mistewicz. Jego zdaniem zmarnowana została szansa na promocję Polski poprzez Rok Chopinowski. - Za chwilę stracimy szansę przez Euro 2012 - dodał i zaapelował o spójną koncepcję reklamy naszego kraju. Jego zdaniem okazją dla nas jest prezydencja unijna w drugiej połowie 2011 r.

Według Sławomira Majmana szansą jest też nasza gospodarka. - Polacy w czasie kryzysu zachowali zdrowy rozsądek. Rząd nie uległ lobby, by wydawać więcej pieniędzy. Konsumenci dalej kupowali - mówił Majman. Zimną krew zachowały też polskie instytucje finansowe. Dzięki temu kryzys u nas był łagodniejszy niż w innych krajach.

- W 2010 r. mamy do zaoferowania niezwykle deficytowy w Europie produkt, jakim jest stabilność gospodarcza - dodał Majman. Jego zdaniem w środowiskach gospodarczych "Polska stała się sexy". - Notujemy większy napływ inwestycji zagranicznych, awansujemy w rankingach atrakcyjności - mówił.

Selim Basak, dyrektor zarządzający Goldman Sachs International w Londynie, zwrócił uwagę, że kryzys zmienił postrzeganie krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej. - Jeszcze dwa lata temu zgodziłbym się, że region był traktowany jako całość. Teraz jednak - dzięki kryzysowi - rozróżnianie poszczególnych krajów jest największe, odkąd pamiętam - powiedział.

Jego zdaniem jeszcze w lipcu 2008 r. ludzie nie wiedzieli, czego oczekiwać.- Teraz tytuły gazet pytają, jak Polsce udało się uniknąć recesji - powiedział Basak. Jego zdaniem średni wzrost w Polsce w perspektywie długoterminowej może sięgać nawet 5-5,5 proc. - Żaden inny duży kraj UE nie ma na to szans - powiedział.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy