Biznes Ludzie Pieniądze

Obama: Chcę naprawić gospodarkę, ale opozycja przeszkadza

Anna Popiołek
09.09.2010 , aktualizacja: 09.09.2010 11:04
A A A Drukuj
- Jeżeli wybory są traktowane jako referendum na temat zadowolenia społeczeństwa z obecnej sytuacji gospodarczej, to nasza partia może nie osiągnąć pożądanego rezultatu, ponieważ wszyscy wiedzą, że nasza gospodarka powinna funkcjonować efektywniej, niż jest teraz - powiedział w Cleveland Barack Obama w wywiadzie z ABC News.
Republikanie oskarżają prezydenta Baracka Obamę o wzrost deficytu budżetowego. Biały Dom próbuje kontratakować, przypominając decyzję Republikanów o podtrzymaniu podatku Busha (polegającego na preferencyjnych stawkach dla najbogatszych), który również zwiększa deficyt. Wysoki deficyt w połączeniu z wysoką stopą bezrobocia (9,6 proc.) może stać się problemem dla Obamy w utrzymaniu władzy w Senacie po listopadowych wyborach. W środę prezydent wzywał Amerykanów do odróżnienia głosowania na daną partię od głosowania przeciwko obecnej sytuacji gospodarczej.

Barack Obama w Cleveland przedstawił trzypunktowy program naprawy finansów publicznych i zaatakował Republikanów za to, że - jak stwierdził - sabotują jego reformatorskie wysiłki.

Głównymi celami planu są zmniejszenie poziomu bezrobocia, zmniejszenie deficytu budżetowego i wzrost gospodarczy. Obama poparł przedłużenie obniżek podatków dla większości obywateli (z wyjątkiem najbogatszych), które niedługo mają wygasnąć. Zdaniem ekonomistów powinny być zachowane w celu stymulowania wzrostu gospodarczego. Prezydent nalega na nieprzedłużanie niższych stóp podatkowych dla najzamożniejszych Amerykanów (o dochodach powyżej 200 tys. dol. rocznie) uchwalonych przez administrację poprzedniego prezydenta George'a Busha.

Ponadto chce dać przedsiębiorstwom możliwość odpisywania od podatku 100 proc. wydatków na inwestycje w środki trwałe, takie jak maszyny, urządzenia, linie produkcyjne, fabryki itp. (wyjątkiem są inwestycje w samą nieruchomość).

Trzeci punkt planu dotyczy rozwoju projektów infrastrukturalnych. Obama chce przeznaczyć znaczną sumę budżetu na autostrady, kolej oraz lotniska.

Żadna z obietnic Baracka Obamy nie wydaje się pewna w realizacji. Prawdopodobnie również przywrócenie wyższych podatków dla najbogatszych nie zostanie zaakceptowane przez Kongres przed wyborami.

Sprawa podatków dla najzamożniejszych jest obecnie główną kością niezgody w sporze prezydenta z Republikanami. Twierdzą oni, że wyższe podatki dla zamożnych obywateli zahamują wzrost gospodarki, czego powinno się unikać w sytuacji trudnego wychodzenia z recesji i wysokiego bezrobocia.

Obama oskarżył opozycję o blokowanie wszelkich jego inicjatyw i działań rządu na rzecz poprawy sytuacji ekonomicznej. - Większość Republikanów w Kongresie mówi "nie" prawie każdej inicjatywie, którą zaproponowałem. Kierują się oni kalkulacją: jak mnie się nie powiedzie, to oni wygrają - powiedział. Ponownie też przypomniał, że jego zdaniem recesja i zadłużenie były wynikiem polityki poprzedniej, republikańskiej administracji i jej sojuszników w Kongresie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów