Na początku tygodnia z prognoz ekonomistów wynikało, że Bank Centralny Korei Południowej w czwartek podniesie główną stopę procentową o 2,5 proc, natomiast pod koniec roku zwiększy po raz kolejny do poziomu 2,75 proc.
Jednak Bank Centralny Korei Południowej nie zdecydował się podwyżkę
stóp procentowych w przeciwieństwie do Australii i Malezji z obawy przed niepewną sytuacją gospodarczą na świecie.
"Patrząc na gospodarkę amerykańską, widać sygnały spowolnienia gospodarczego. Można przypuszczać, że istnieje możliwość wystąpienia istotnej niestabilności ekonomicznej w najbardziej liczących się państwach świata, co może być niebezpiecznym czynnikiem dla całej gospodarki światowej" - napisano w oświadczeniu koreańskiego banku centralnego.
Bank Centralny przyznał również, że aktualna stopa procentowa jest za niska dla gospodarki z 6-proc.
wzrostem gospodarczym, który jest najwyższy od dekady.
Jednak Korea pokazuje sygnały spowolnienia rozwoju, które są widoczne zwłaszcza w
eksporcie.
Mimo że rząd obawia się presji inflacyjnej, to jednak na razie nie przekracza ona rocznego celu inflacyjnego ustalonego na poziomie 2-4 proc., osiągając w sierpniu 2,6 proc.