- Teraz jest czas na gruntowną odnowę spółki. Potrzeba nowej kadry zarządzającej z nowymi umiejętnościami, mającej siłę i charyzmę, która poprowadzi firmę do sukcesu. Stephen potrafi być i innowacyjny i uda mu się ustalić efektywną strategię, dzięki której zwiększymy wartość spółki dla naszych akcjonariuszy - stwierdził w oświadczeniu Jorma Ollila, były prezes Nokii. - Jego wybitne umiejętności, miękkie i bogate doświadczenie w zarządzaniu zmianą będą bezcennymi zaletami podczas gruntownej transformacji spółki
Nokia - dodał.
Podobnego zdania jest Inge Heydorn, doradca finansowy Sentat Asset Management. - To dobrze, że coś się dzieje - powiedziała. - Firma miała problem już przez długi czas, była daleko za konkurencją i panującymi trendami w branży. Uważam, że dzięki tej decyzji będzie więcej nowych pomysłów na poprawę sytuacji spółki.
Również John Strand (Strand Consult) pozytywnie ocenia zmianę prezesa Nokii. - Nokia ma problemy komunikacyjne. Nie ma wątpliwości, że Stephen Elop ma większe umiejętności komunikacyjne niż Kallasvuo - mówi Strand.
Dyrektor działu badań i innowacji w CCS Insight stwierdził, że teraz wszystkie oczy będą zwrócone na Elopa i obraną przez niego strategię mającą na celu odzyskanie rynku.
Nowy prezes będzie musiał przekonać inwestorów, że produkty Nokii są w stanie konkurować z
Apple's iPhone i BlackBerry kanadyjskiej firmy Research in Motion. Poważnym konkurentem komórek Nokii jest również coraz większa liczba modeli smartfonów pracujących na systemie
Google'a - Androidzie. Kiedy w czerwcu 2007 roku Apple przebudował rynek telefonów komórkowych, Nokia zaczęła pracować nad smartfonem o zbliżonych parametrach, żaden z wyprodukowanych od tej pory modeli nie był jednak w stanie odwrócić negatywnych dla firmy tendencji.
Zwolnienie prezesa Nokii przepowiadane było już w czerwcu, kiedy spółka ogłosiła raport wyników za drugi kwartał Pod koniec lipca
dziennik "The Wall Street Journal" sugerował, że dni Olli-Pekka Kallasvuo są policzone. Sam prezes tych doniesień wtedy nie komentował, ale nie potrafił znaleźć argumentów na obronę swojego stanowiska.
Obecnie produkty Nokii mają 34,2 proc. udziału w rynku telefonów komórkowych. Fiński gigant cały czas dominuje, jednak wciąż odnotowuje spadek udziału. W ubiegłym roku do Nokii należało 36,8 proc. W rankingu najcenniejszych marek świata firma Millward Brown Nokia w ciągu ostatniego roku straciła na wartości aż 58 proc., spadając z 13. na 43. pozycję. Za rządów Kallasvuo marża Nokii z 21 proc. zamieniła się w jednocyfrową, a udziały w rynku komórek w
USA, zamiast rosnąć, stopniały do 7 proc.
Kallasvuo dostanie odprawę w wysokości 4,6 mln euro.