Dziennie przez zamknięty rurociąg przepływało 670 tys. baryłek, co odpowiada 7-8 proc. całego amerykańskiego
importu surowca.
Kanada jest największym eksporterem surowca do
USA.
Zmniejszenie dostaw spowodowało, że o godz. 10.08 ropa notowana na giełdzie nowojorskiej rosła o 1,9 proc., zwyżkując do 75,66 dol. za baryłkę. Co gorsza, rządowa Agencja Informacji Energetycznej (EIA) podała, że zapasy ropy w USA nieoczekiwanie zmniejszyły się w ubiegłym tygodniu o 1,85 mln baryłek, do 359,9 mln.
- Tak długo, jak dane makro będą potwierdzać trwające odreagowanie w USA, a zapasy ropy będą spadać, ropa w USA powinna rosnąć. Ostatni spadek zapasów jest psychologicznie ważnym czynnikiem i wspiera ceny surowca - powiedział zarządzający funduszem Astmax Co., Ltd. Tetsu Emori. Kanada jest największym eksporterem surowca do USA.
W piątek Międzynarodowa Agencja Energetyki (IEA) podała, że zużycie ropy w skali globalnej będzie większe w tym roku od wcześniejszych przewidywań. Zdaniem IEA jest to związane z większym ożywieniem gospodarczym wiodących gospodarek. "Globalne zapotrzebowanie na ropę w skali jednego dnia zwiększy się do 87,9 mln baryłek dziennie" - informuje IEA.