Biznes Ludzie Pieniądze

Turyści mają pomóc Łapom

Ewa Sokólska, Białystok
13.09.2010 , aktualizacja: 12.09.2010 20:04
A A A Drukuj
Prawie co druga rodzina w Łapach żyje na skraju ubóstwa. - A apogeum biedy dopiero przed nami, bo we wrześniu kończą się bezrobotnym zasiłki - zapowiada Roman Czepe, burmistrz Łap, który chce wybudować w mieście centrum turystyczne.
26 czerwca 2009. Pracownicy protestują pod pomnikiem Niepodległości w Łapach
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
26 czerwca 2009. Pracownicy protestują pod pomnikiem Niepodległości w Łapach
Ta 25-tysięczna podlaska miejscowość w dwa lata straciła dwóch największych pracodawców. Po zlikwidowaniu cukrowni Łapy, a następnie Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego pracę straciło ponad tysiąc osób. Od tego czasu większość z nich żyje z zasiłków, które wynoszą często 300-400 zł.

- Ci, którym się udało znaleźć pracę w Belgii czy Anglii, wyjechali, pozostawiając w Łapach rodziny. Część znalazła prace sezonowe w rolnictwie, ale to tylko garstka. Pozostali wegetują - opowiada Elżbieta Rząsa, samotnie wychowująca córkę. Dostaje ok. 500 zł zasiłku z opieki społecznej (w tym dodatek na leki oraz dotacja na mieszkanie). Latem dorabiała na roli.

Na koniec sierpnia w łapskim urzędzie pracy zarejestrowanych było 2,2 tys. bezrobotnych. To głównie ci, którzy w ten sposób zapewnili sobie ubezpieczenie. Bo zasiłki obecnie pobiera niewiele ponad 340 osób.

Samorząd Łap dwoi się i troi, aby jak najszybciej przyciągnąć inwestorów i pomóc bezrobotnym. Jednak miesiące lecą, a efektów nie widać.

Łapski ratusz ma jednak pomysł, jak ożywić turystycznie miasto. 18,5 mln zł ma kosztować dofinansowana z Unii Europejskiej budowa Centrum Rekreacyjno-Turystycznego.

Przed kilkoma dniami marszałek województwa podlaskiego Jarosław Dworzański i burmistrz Łap podpisali umowę na finansowanie tego obiektu.

- Nie możemy skupić się wyłącznie na pozyskiwaniu nowych miejsc pracy, choć to nasz priorytet. Musimy również rozwijać miejscowość, tak aby stała się atrakcyjna na wielu płaszczyznach - powiedział Roman Czepe, burmistrz Łap, i podkreślił, że Łapy położone w sąsiedztwie Narwiańskiego Parku Narodowego mogą być doskonałym zapleczem do uprawiania turystyki. I zarabianiu na niej.

W ożywieniu miejscowości ma pomóc właśnie budowa nowoczesnego centrum turystycznego. Obiekt, który powstanie dzięki finansowaniu UE, to nie tylko kryta pływalnia, ale także mały hotel (z 18 miejscami), również wypożyczalnia nart biegowych, kijków do nordic walkingu oraz bezobsługowa wypożyczalnia rowerów. Pracę ma tam znaleźć od 14 do 30 osób.

- Zależy nam, aby Łapy stały się miejscem "pierwszego kontaktu" turysty, który przyjeżdża pociągiem na przykład z Warszawy i wykorzystuje miejscową bazę, także rowerową, do dalszych wypraw - mówi Czepe.

Dotacja unijna z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego, którą kilka dni temu przekazał burmistrzowi marszałek Jarosław Dworzański, to 8,15 mln zł, czyli 44 proc. wartości inwestycji. Samorząd Łap chce, żeby rząd stworzył tu podstrefę Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ma ona powstać na terenie 12 hektarów kupionych od cukrowni. Pieniądze na uzbrojenie tego terenu miasto chce pozyskać również z funduszy unijnych.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów