Port Lotniczy im. Reymonta w
Łodzi po raz drugi przejął część lotów z remontowanego lotniska Chopina w
Warszawie.
W poprzedni weekend port obsłużył ponad 70 rejsów, w tym ponad 50 z Okęcia. Przez lotnisko przewinęło się wówczas ponad 19 tys. osób.
Jak poinformowała w niedzielę po południu Katarzyna Dobrowolska, rzeczniczka łódzkiego lotniska, funkcjonowało ono sprawnie i większość lotów przebiegła zgodnie z planem. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych poważnie opóźniony był niedzielny czarter do
Palermo. - Samolot z Gdańska, który miał wylądować o godz. 1 w nocy, nie mógł wylądować z powodu mgły - wyjaśnia Dobrowolska. Pasażerowie czekający na ten rejs odlecieli o godz 10.30.
Na łódzkim lotnisku w sobotę po południu lądował samolot z prezydentem Bronisławem Komorowskim, który wrócił do kraju z podróży na Łotwę. Tego samego dnia z lotniska odlecieli również siatkarze PGE Skry Bełchatów.
Do Łodzi, na trzy weekendy września, przeniosły się regularne linie Wizz Air i Norwegian Air Shuttle oraz czarterowe LOT Charters, Air Italy
Polska, Travel Service, Eurocypria i Small Planet.
Ponieważ terminal na łódzkim lotnisku może pomieścić maksymalnie 500 osób, dla pasażerów ustawiono dodatkowo ogrzewane namioty. Jest w nich tymczasowa poczekalnia i punkt gastronomiczny; do terminalu prowadzi też zadaszony tunel.
Ponad dwukrotnie zwiększono liczbę miejsc parkingowych, a ruchem wokół lotniska kieruje
policja oraz patrole straży miejskiej. Więcej jest też funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Łódzkie lotnisko dodatkowe loty będzie obsługiwać jeszcze w dniach 17-19 września, ale będzie ich mniej niż w dwa poprzednie weekendy.