Raiffeisen pobierał opłaty za bliżej nieokreślone czynności bankowe. Jeśli dłużnik spóźniał się z opłacaniem rat, bank - na podstawie zapisów w umowie - pobierał pieniądze za "obsługę nieterminowej spłaty". Równocześnie bank zastrzegł sobie prawo pobierania należności za wysyłanie monitów i pism windykacyjnych, a jak zwraca uwagę UOKiK, są to również czynności bankowe.
- Urząd ustalił, że w ten sposób bank zapewnił sobie możliwość wielokrotnego obciążania konsumenta zalegającego ze spłatą zadłużenia poprzez pobieranie kilku opłat za identyczne czynności - czytamy w poniedziałkowym oświadczeniu UOKiK.
Prezes urzędu Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel uznała, że
Raiffeisen Bank naruszył zbiorowe interesy konsumentów, i nałożyła na przedsiębiorcę karę w wysokości dokładnie 2 mln 431 tys. 334 zł. Bank już zmienił regulamin, usuwając zakwestionowane postanowienia. Ponadto zakwestionowana przez Urząd klauzula znajduje się już w rejestrze postanowień niedozwolonych.
Wcześniej UOKiK ukarał Getin Bank karą w wysokości 755 tys. zł za nieprawdziwe informacje przekazywane w reklamie banku. Firma zapłaciła karę. Z kolei
Alior Bank nie zgodził się zapłacić pół miliona złotych kary za zamieszczenie informacji o opłatach związanych z udzieleniem
kredytu konsumenckiego nie w umowie, ale w załącznikach do niej. Sprawa trafiła do sądu.