Biznes Ludzie Pieniądze

Polska ma za sobą najlepsze 20 lat od stuleci

Piotr Skwirowski
16.09.2010 , aktualizacja: 16.09.2010 20:52
A A A Drukuj
Dzięki przemianom ostatnich 20 lat Polska jest dziś lepszym krajem pod względem politycznym, społecznym i gospodarczym - zgodzili się uczestnicy zorganizowanej przez PKN Orlen konferencji "1990-2010-2030. Ile państwa w rynku, ile rynku w państwie?".
- Jedyna dziedzina, gdzie jesteśmy absolutnymi debilami, to piłka nożna - mówił Jan Krzysztof Bielecki
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
- Jedyna dziedzina, gdzie jesteśmy absolutnymi debilami, to piłka nożna - mówił Jan Krzysztof Bielecki


- Komunizm mi się nie podobał, więc go zwalczałem. Musiałem się opowiedzieć za kapitalizmem, bo innej drogi nie było. Dziś ten kapitalizm mi się nie podoba, ale go nie zwalczam, bo innej drogi nie ma. Mam nadzieję, że go trochę poprawimy - mówił gość specjalny konferencji były prezydent Lech Wałęsa.

- Transformacja się udała - ocenił były premier Tadeusz Mazowiecki. - Oczywiście, jakieś błędy popełniliśmy. Nie docenia się jednak tego, że transformacja mogła się udać tylko przy bardzo rozważnym postępowaniu politycznym - mówił były premier. Jego zdaniem to, że Polska jest dziś inna, zawdzięczamy trzem reformom: politycznej, gospodarczej i samorządowej. - Dlaczego Polacy są dziś tak mało zadowoleni? Jak się jeździ po Polsce, gołym okiem widać zmiany na korzyść. Inni byliby zadowoleni - przekonywał Mazowiecki. Stwierdził, że dziś Polacy obawiają się bezrobocia i tego, co się dzieje na scenie politycznej. - Zależy mi na tym, żeby w 2030 r. równość szans w dostępie do wykształcenia, opieki zdrowotnej czy kultury nie była fikcją. Żeby to nie był tylko zapis w konstytucji - dodał.

- Inaczej dziś oceniam nasze szanse niż 20 lat temu. Wtedy walczyliśmy o przetrwanie w sensie politycznym. Byliśmy bankrutem gospodarczym. Musieliśmy walczyć o to, żeby gospodarka stanęła na nogi, żeby budżet związał koniec z końcem. W tej walce o przetrwanie nie mieliśmy zbyt dużej kompetencji. To był wielki proces uczenia się. Eksperyment, który musieliśmy przeprowadzić. Udało się lepiej, niż mogliśmy oczekiwać - mówił były premier Jan Krzysztof Bielecki. Jego zdaniem Polska jest dziś innym krajem. - Jesteśmy poważnym krajem. Liczymy się w Europie, mamy stabilną gospodarkę.

Jego zdaniem "dzisiaj, szczególnie w sytuacji kryzysowej, musimy próbować się rozpychać na miarę naszych możliwości". - Państwo musi pomóc w tym rozpychaniu się - stwierdził Bielecki, uzasadniając w ten sposób swoje głośne stwierdzenia wygłoszone niedawno na Forum Ekonomicznym w Krynicy, niezbyt przychylne prywatyzacji dużych firm.

- Nie mam przekonania, że Polacy są słabsi. Jedyna dziedzina, gdzie jesteśmy absolutnymi debilami, to piłka nożna - śmiał się były premier.

Zdaniem szefa Fundacji Batorego Aleksandra Smolara "Polska jest dziś krajem ludzi jednak zadowolonych". - Oczywiście są problemy. Jest niepewność co do przyszłości, ale to zjawisko globalne, związane z kryzysem światowym - mówił Smolar.

Szef doradców premiera Michał Boni mówił o dalszych koniecznych zmianach. O czekających nas problemach demograficznych. Tłumaczył, że w latach 2020-30 Polaków będzie o 1,5 do 2 mln mniej. Więcej z nas będzie musiało więc pracować. Problem może rozwiązać wydłużenie wieku emerytalnego kobiet o 5 lat, rozpoczęcie edukacji szkolnej od 6 roku życia oraz zwiększenie liczby pracujących niepełnosprawnych.

Zdaniem ekonomisty Witolda Orłowskiego nasza transformacja wyglądała tak, jakbyśmy przepływali przez głęboką i szeroką rzekę z obozu do wolnego świata. Osiągnęliśmy taki sukces, że trzeba zacząć wybierać, w którym miejscu chcemy dobić do brzegu - mówił Orłowski.

- Jestem ze szkoły Lecha [Wałęsy] i jestem jak on wiecznie niezadowolony - mówił redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik. Przekonywał jednak, że ostatnie 20 lat to najlepszy okres w historii Polski w ostatnim 400-leciu. - Jeśli wskoczysz z mrozu do gorącej wanny, to cię może szlag trafić. Polska wskoczyła i przeżyła. To była wąska droga. Dzięki polityce, którą wybrał rząd Mazowieckiego, w naszym Sejmie nikt do nikogo nie strzelał - mówił szef "Gazety". O tym, że Polska jest dziś normalnym krajem, świadczy choćby to, że - jak mówił Adam Michnik - "przy całym krytycyzmie dla polskiej klasy politycznej podobnego idioty jak Berlusconi na stanowisku premiera w naszym kraju sobie nie wyobrażam". Ale oczywiście są w Polsce patologie. M.in. w mediach. - W okresie IV RP media odegrały rolę niszczycielską. To było niszczenie języka, ludzi, prawdy historycznej - mówił Michnik. Przypomniał, że w ostatnich wyborach taką wizję kraju wybrało blisko 48 proc. głosujących. - Jestem pełen lęków. Coś z tym trzeba zrobić, bo inaczej na niezagospodarowane terytorium wchodzi projekt o nazwie IV RP - dodał.

Konferencję zorganizował PKN Orlen. "Gazeta" objęła ją patronatem prasowym.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów