Nowe szwajcarskie krosna już zostały zainstalowane w zmodernizowanej hali magazynowej. Stradom uruchomi je pod koniec września. Urządzenia posłużą do produkcji szerokich na ponad pięć metrów tkanin polipropylenowych stosowanych w rolnictwie i drogownictwie, np. do budowy autostrad.
- Dzięki tej inwestycji Stradom zachowa wysoką pozycję na rynku tkanin polipropylenowych i stanie się liderem - mówi Krzysztof Zięba, prezes spółki Stradom.
Inwestycja pozwoli zatrudnić 20 wysoko wykwalifikowanych pracowników.
Plany rozwojowe oznaczają, że spółka, która w przyszłym roku będzie obchodzić 130-lecie istnienia, najgorszy okres ma już za sobą. Rynek tkanin technicznych, na którym funkcjonuje Stradom, odczuł załamanie na początku 2008 roku. Częstochowska spółka stanęła w obliczu głębokiego kryzysu. Recesja w Stanach Zjednoczonych i spowolnienie gospodarcze w krajach Unii Europejskiej przyczyniły się do obniżenia popytu i w konsekwencji zaostrzyły konkurencję cenową. Jednocześnie więcej trzeba było zapłacić za polipropylen - podstawowy surowiec wykorzystywany przez Stradom.
W pierwszym półroczu 2008 roku spółka odnotowała spadek przychodów i nie była w stanie przekroczyć progu rentowności. By ratować firmę, zarząd Stradomia podjął decyzję o redukcji załogi. W ciągu roku zatrudnienie spadło o blisko 130 pracowników - w sierpniu ubiegłego roku w zakładzie zostało 219 osób.
- Redukcja objęła wszystkie grupy, w tym także pracowników dozoru i zarządu - mówi prezes Krzysztof Zięba. - W poprzednich latach zarządy były czteroosobowe, od roku ubiegłego jest dwuosobowy. W ramach oszczędności ograniczyliśmy produkcję do jednej trzynawowej hali, a wolne powierzchnie zostały wynajęte innym firmom.
Powołany w ubiegłym roku zarząd stworzył też nową strategię rozwoju. Stradom rozpoczął ekspansję na rynku krajowym, dedykując ofertę największym firmom budującym autostrady. Od prawie roku produkuje już na blisko 100 procentach mocy. Przychody wzrosły w porównaniu z rokiem poprzednim o 20 procent i wyniosą na koniec tego roku około 60 milionów złotych. Stąd decyzja o konieczności inwestycji.
Stradom od początku związany był z przerobem surowca lnianego, konopnego i jutowego. Profil ten uległ zmianie dopiero pod koniec lat 80., kiedy zaczęto stosować polipropylen. Przerób włókien naturalnych wygaszono całkowicie kilka lat temu. Dzisiaj spółka produkuje wyłącznie tkaniny i przędze polipropylenowe dla producentów big-bagów, tkaniny górnicze, opakowaniowe, dla branży meblarskiej, ogrodniczej, budowlanej, przędzę dla producentów lin, sznurów, a także worki.
Stradom istnieje od 1882 r., powstał jako manufaktura włókiennicza. Potem przekształcono ją w Towarzystwo Akcyjne, które przetrwało do II wojny światowej. W 1947 r. zakład znacjonalizowano, a w 1952 otrzymał nazwę Częstochowskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego "Stradom". Lata 90. ubiegłego wieku przyniosły kolejne zmiany: Stradom stał się jednoosobową spółką skarbu państwa. W 1995 r. akcje zakładu zostały wniesione do Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Dwa lata temu Stradom wszedł do grupy kapitałowej FAM, która działa m.in. w branży odlewniczej i konstrukcji stalowych. Do grupy należy prawie 71 proc. akcji częstochowskiego zakładu. Jedna czwarta pozostaje w rękach skarbu państwa, a resztę mają drobni akcjonariusze.