Biznes Ludzie Pieniądze

Rumunia spieszy się do strefy euro. "2015 to ambitna data"

mapi
18.09.2010 , aktualizacja: 18.09.2010 14:10
A A A Drukuj
- Musimy ponownie przedyskutować terminarz dostosowania naszej gospodarki do wymogów strefy euro. Nie wolno nam za bardzo opóźniać terminu wprowadzenia wspólnej waluty - powiedział prezes rumuńskiego banku centralnego Mugur Isarescu
Rumunia, euro, strefa euro, MFW

- Cel musi być ambitny i wydaje się, że 2015 rok to bardzo ambitna data. Pamiętajmy jednak, że musi być ona również realistyczna - powiedział Isarescu. Rumunia boryka się ze skutkami kryzysu i musi mocno zaciskać pasa - kraj otrzymał 20 mld euro pożyczki od MFW i Unii Europejskiej, jednak w zamian musi poszukać oszczędności. Dlatego rumuński rząd przeprowadził serię drastycznych reform: podwyższył o 5 punktów procentowych wartość podatku VAT (z 19 do 24 proc.) i zmniejszył o 25 proc. zarobki dla pracowników sektora publicznego.

Problemem Rumunii jest przede wszystkim deficyt sektora finansów publicznych, który w ubiegłym roku wyniósł 7,2 proc. PKB. Rumunia musi go w tym roku zmniejszyć do poziomu 6,8 proc. PKB, a w ciągu kolejnych trzech lat doprowadzić go do poziomu poniżej 3 proc. PKB. To poziom wymagany przez UE i jednocześnie jeden z warunków wstąpienia do strefy euro.

Plany szybkiego wprowadzenia euro może jednak pokrzyżować słaba kondycja krajowej gospodarki. W ubiegłym roku PKB Rumunii skurczyło się o 7,1 proc., w tym roku według szacunkowych danych rządu i MFW gospodarka skurczy się ponownie, choć tym razem tylko o 0,5 proc. Zdaniem Isarescu, jest możliwe, że gospodarka Rumunii wejdzie z powrotem na ścieżkę wzrostu od 2011 roku, nie będzie to jednak proste. - Rząd czeka trudne zadanie, aby jednocześnie ciąć wydatki i nie zdusić w zarodku wzrostu gospodarczego - powiedział.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów