Jak informuje gazeta, Walmart intensywnie rozgląda się za terenami pod inwestycje w największych amerykańskich miastach takich jak
Chicago i Los Angeles. Poszukiwana trwają też w innych dużych ośrodkach miejskich, takich jak Sacramento, San Francisco, Detroit i Reno. Przedstawiciele sieci szukają terenów pod relatywnie niewielkie sklepy o powierzchni od 1,8 do 4,6 tys. m kw. - To będzie wielka zmiana - mówi Garrick Brown, wiceprezydent Colliers International, pośrednika na rynku
nieruchomości. Jak tłumaczy, Walmart szuka głównie już istniejących budynków, które łatwo można zaadaptować na potrzeby sklepu.
Obecnie sztandarowymi sklepami sieci są gigantyczne centra handlowe Supercenter, których powierzchnia waha się od 17 do ponad 20 tys. m kw.
Walmart ma oficjalnie podać szczegóły strategii swojej ekspansji za miesiąc. Małe sklepy Walmart wprowadził kilka lat temu pilotażowo w Ameryce Południowej i Meksyku, a ponieważ eksperyment się sprawdził, będzie próbował przeszczepić go na rynek amerykański. Pierwsze próby na tym rynku firma ma już zresztą za sobą: kilka małych sklepów (o powierzchni poniżej 1 tys. m kw.) otworzyła w Arizonie. Te nowe sklepy działają pod marką Marketside Walmart.
Amerykański gigant oczekuje, że dzięki zmianom przyciągnie do siebie jeszcze więcej klientów.