Irlandia ma najwyższy deficyt sektora finansów publicznych w całej UE. Według danych Eurostatu w ubiegłym roku wyniósł on 14,3 proc.
PKB. Podobnie inne kraje została ona objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Na podstawie umowy z KE wyspiarze mają czas do 2014 roku, by zbić deficyt do poziomu 3 proc. PKB. Jednak może się to okazać trudne.
Jak powiedział Honahan, jedyną możliwością poprawy sytuacji jest wprowadzenie kolejnych cięć wydatków budżetowych przy jednoczesnej podwyżce podatków. - Jeśli dynamika wzrastania długu będzie się utrzymywała na takim poziomie, trwałe zmiany w ustalaniu
budżetu na kolejne lata mogą okazać się niezbędne - stwierdził. I dodał, że jeśli Irlandia nie będzie zmniejszała deficytu według planu, w dalszym ciągu koszty obsługi zadłużenia będą rosły.
Irlandia była jednym z najmocniej poszkodowanych krajów w czasie globalnego kryzysu. Jako pierwsza w połowie 2008 roku weszła w recesję, w której trwała aż do początku tego roku. W ubiegłym roku
gospodarka Irlandii skurczyła się aż o 7,1 proc., a w ciągu ostatnich dwóch lat - o 14 proc. W I kwartale tego roku Irlandia zanotowała solidny
wzrost gospodarczy na poziomie 2,7 proc., jednak wzrost ten przypisano głównie efektowi bazy, czyli niskiemu poziomowi, z jakiego startowała pogrążona w kryzysie gospodarka tego kraju.