Biznes Ludzie Pieniądze

Jak PricewaterhouseCoopers doradzał w sprawie Energi

Rafał Zasuń
20.09.2010 , aktualizacja: 21.09.2010 08:58
A A A Drukuj
Firma doradcza, która zaleca resortowi skarbu fuzję PGE z Energą w styczniu... ostrzegała przed taką transakcją. Ale na zlecenie Energi.
Olsztyn. Siedziba koncernu Energa stanęła przy ul. Tuwima
Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
Olsztyn. Siedziba koncernu Energa stanęła przy ul. Tuwima
W zeszłą środę resort skarbu zdecydował, że państwową Energę kupi państwowa PGE. Minister skarbu Aleksander Grad uzasadniał to bezpieczeństwem energetycznym państwa. Tłumaczył, że tylko duża firma sfinansuje ogromne inwestycje, w tym budowę elektrowni jądrowej. Na spotkaniu rozdano dziennikarzom wnioski z analizy skutków fuzji. Sporządziła ją dla ministra skarbu renomowana firma doradcza PricewaterhouseCoopers należąca do tzw. wielkiej czwórki.

We wnioskach czytamy: "Zasadnym wydaje się więc utworzenie polskiego podmiotu, będącego w stanie sprostać silnej konkurencji na rynku paneuropejskim oraz zrealizować program energetyki jądrowej (...)". Połączenie kapitałowe Energi z PGE jako podmiotu wyznaczonego do rozwoju energetyki jądrowej jest rozwiązaniem pozwalającym na zwiększenie potencjału i stabilności Grupy". A skutki dla konkurencji na rynku? "Nie zmienią się istotnie".

W styczniu 2010 r. ta sama firma - na zlecenie Energi - napisała analizę o możliwych wariantach jej prywatyzacji. Ostrzegała tam przed połączeniem z inną państwową grupą, zwłaszcza z PGE.

"Prawdopodobna prywatyzacja z udziałem jednej z trzech polskich grup energetycznych będzie skutkowała ograniczeniem inwestycji. Biorąc pd uwagę potrzeby finansowe polskich spółek, należy się spodziewać, iż nabycie GK Energa spowoduje zaniechanie lub opóźnienie wybranych projektów" - czytamy w styczniowej analizie.

PwC pisało też wówczas, że przejęcie Energi byłoby dla PGE dużym wysiłkiem finansowym. "Nawet w przypadku, gdy nabyte aktywa będą umożliwiały zaciągnięcie dodatkowych zobowiązań w przyszłości, może to spowodować opóźnienia w realizacji obecnie zamierzonych inwestycji. Z punktu widzenia rynku krajowego może się to przełożyć na spadek tempa przyrostu mocy wytwórczych, a w konsekwencji na spadek bezpieczeństwa pracy Krajowego Systemu Energetycznego".

Fatalne byłyby też konsekwencje dla konkurencji. "Dalsza konsolidacja sektora z udziałem Energi w wybranych przypadkach może generować ryzyko wzrostu cen energii elektrycznej". Szczególnie fatalne konsekwencje miałoby przejęcie Energi przez PGE. Po fuzji "najniższa oferowana cena na rynku będzie wyższa niż przy strukturze rynku przed połączeniem".

PGE odmówiło nam komentarza, bo analizę zamawiał resort skarbu. A resort tłumaczy, że nie wiedział, iż PwC robiło analizę dla Energi. - Nie będziemy recenzentem opracowania, którego nie znamy - tłumaczy rzecznik resortu Maciej Wewiór.

- Jeżeli opinie są sprzeczne, to bardzo niedobrze świadczy o konsultantach, w międzyczasie nie stało się nic, co uzasadniałoby zmianę opinii. Budzi to poważny niepokój o wiarygodność analizy - komentuje szef sejmowej komisji skarbu Tadeusz Aziewicz.

- W opracowaniach tych nie widzę sprzeczności. W obu analizach stwierdzamy szereg faktów na podstawie których piszemy, że coś może nastąpić, ale niekoniecznie musi. Fakty te jednak się zmieniają, co stanowi normalną ewolucję rynku energetycznego. Na przykład, od stycznia 2010 r. nastąpiła zmiana prawa energetycznego, m.in. w zakresie tzw. "obowiązku giełdowego" - tłumaczy Tomasz Kwiatkowski, szef zespołu ds. energetyki w PwC. Od sierpnia PGE musi sprzedawać 30 proc. prądu przez giełdę energii, a zapowiada, że po przejęciu Energi będzie sprzedawać w ten sposób nawet 100 proc. wyprodukowanej przez siebie energii. - Zwiększy to płynność i transparentność rynku - wyjaśnia Kwiatkowski. - Jeżeli chodzi o ceny energii, to w powyższym kontekście zakup Energi przez PGE nie powinien mieć na nie wpływu. Ceny mogą jednak wzrosnąć np. ze względu na konieczność poniesienia znaczących inwestycji w nowe moce wytwórcze. Z bieżących programów inwestycyjnych firm energetycznych wynika, że planowany jest znaczący ich przyrost. Zatem, jeżeli inwestycje te zostaną zrealizowane, to ryzyko braków w systemie maleje. Ponadto, w 2009 r. polskie firmy energetyczne osiągnęły bardzo dobre wyniki finansowe, co pomoże rozpocząć inwestycje.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów