-Zgodnie z naszymi rozmowami z polskimi władzami, nie mają one zamiaru wysłać żadnego listu, nie wysłały żadnego listu i chcą ten problem rozwiązać dwustronnie" - powiedziała na codziennej konferencji prasowej Holzner. Podkreśliła, że KE nie ma kompetencji w zakresie przebiegu trasy Nord Stream i "jeśli jakiś kraj chce ją zmienić, to musi rozmawiać z (odpowiednim) rządem".
To reakcja na wtorkowy artykuł rosyjskiej gazety "Kommiersant", która, powołując się na premiera Rosji Władimira Putina, napisała, że
Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej z żądaniem, by ta zmusiła uczestników projektu Nord Stream do zmiany uzgodnionej już trasy tej magistrali. Według dziennika, szef rządu Rosji oświadczył, że "Polacy nieoczekiwanie zwrócili się do Niemiec o zajęcie się sprawą, która - jak się wydawało - była rozwiązana i uzgodniona".
Chodzi o wciąż nierozwiązany problem dotyczący odcinka planowanego gazociągu, na którym krzyżuje się on z północnym torem podejścia do portu w Świnoujściu. Polska uważa, że ułożenie rury przez konsorcjum Nord Stream na głębokości 17,5 metra zablokuje rozwój portu, bo zapewnia bezpieczne wejście do Świnoujścia jedynie statkom o zanurzeniu do 13,5 metra, a to uniemożliwia planowaną przez Polskę rozbudowę portu.
"Polska stara się rozwiązać tę sprawę bilateralnie" - podkreśliła Holzner, dodając, że KE zna problem z doniesień prasowych.
Rzecznik konsorcjum Nord Stream Steffen Ebert powiedział we wtorek PAP, że spółka zapoznała się z polską koncepcją rozwoju portu w Świnoujściu, lecz nie zmieniła swojego stanowiska w sprawie ułożenia Gazociągu Północnego. Realizacja inwestycji przebiega zgodnie z harmonogramem - dodał Ebert.
Budowa morskiego odcinka Nord Stream, który przez Bałtyk bezpośrednio połączy Rosję z Niemcami, ruszyła w kwietniu. Gazociąg będą tworzyły dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Będzie on przebiegać przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.
Budowa morskiego odcinka magistrali pochłonie 8,8 mld euro. Gaz do Nord Stream będzie dostarczany układanym równolegle gazociągiem Griazowiec - Wyborg. Jego budowa będzie kosztowała ok. 8 mld euro. Koszty nowych gazociągów na terytorium Niemiec potrzebnych do odbioru paliwa z bałtyckiej rury szacowane są na 2 mld euro.