Recesja w Grecji, Hiszpanii i Irlandii zmusiła większość mieszkańców tych krajów do oszczędności w wydatkach, a co za tym idzie - rezygnacji z produktów z wyższej półki.
Reagując na bieżącą sytuację na europejskich rynkach, Nestle wprowadza w Europie zasady sprzedaży sprawdzone już na rynkach Rosji czy Tajlandii.
Jak
wyjaśnia "FT", zmiany to przede wszystkim wprowadzenie na rynek mniejszych opakowań znanych już produktów, np. Nescafe. Mniejsza zawartość oznacza niższą cenę, czyli większą przystępność dla klienta.
Plany Nestle w Europie nie są niczym nowym dla firmy. To specjalna strategia biznesowa oparta na tzw. produktach z kategorii PPP (popularly positioned products - produkty łatwo dostępne). Koncern był pionierem tego systemu w latach 90. w Azji i w części Ameryki Południowej. Mniejsze opakowania takich produktów jak Nescafe czy Maggi dostępne dla każdego miały przywiązać konsumenta do marki. Rozwój kraju gwarantował bogacenie się jego mieszkańców, co było jednoznaczne z wydawaniem pieniędzy na droższe produkty Nestle.
Teraz metoda PPP ma się sprawdzić na półkach europejskich sklepów.
Jak zauważa Laurent Freixe, szef Nestle na Europę, recesja zmusza producentów nie tylko do specjalnych technik pakowania, ale także do dostosowywania produktów do odpowiednich grup docelowych: młodzieży, emerytów czy imigrantów. Jak pisał
parę dni temu "Die Welt", w ofercie Nestle jest już dostępna specjalna seria produktów dla muzułmanów.