Płaca minimalna w Polsce kształtowana jest obecnie w relacji do średniego
wynagrodzenia i wynosi 41,9 proc. jego wartości. - Chcemy podpiąć stosunek
płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia pod wzrost
PKB - powiedział Mieczysław Kasprzak z PSL.
Propozycja PSL zakłada, że jeżeli PKB rósłby w tempie ponad 3 proc., to stosunek płacy minimalnej do średniego wynagrodzenia wzrastałby o 1 pkt proc. W przypadku 6-procentowego wzrostu PKB i większego
płaca minimalna wzrastałaby o 2 pkt proc. względem średniego wynagrodzenia.
- Natomiast jeżeliby się okazało - czego nie życzylibyśmy Polakom i Polsce - że jest spadek, czyli gospodarka nie rozwija się w oczekiwanym zakresie, wtedy ten stosunek by się nam zmniejszał, czyli nie podnosilibyśmy płacy minimalnej - tłumaczył Kasprzak.
Jak dodał, w propozycji PSL określono górną i dolną granicę poziomu płacy minimalnej. W przypadku dobrego rozwoju gospodarki płaca minimalna mogłaby osiągnąć poziom maksymalnie 50 proc. średniego wynagrodzenia. W przypadku spadku gospodarki płaca minimalna to 40 proc. średniego wynagrodzenia.
Związkowcy i pracodawcy negocjujący w ramach Komisji Trójstronnej uzgodnili wysokość płacy minimalnej na 2011 r. - ma ona wynieść 1408 zł brutto, co oznacza, że
minimalne wynagrodzenie wzrośnie o 91 zł. Sceptycyzm wobec tej propozycji wyraził w zeszły wtorek premier.