- To rozczarowujące dane, które wzmogą presję na Irlandię ze strony międzynarodowych rynków. Inwestorzy mogą zacząć wątpić w to, że
gospodarka Irlandii wypracuje wystarczająco duży
wzrost gospodarczy, aby spełnić wymagania budżetowe i zmniejszyć deficyt - powiedział główny ekonomista Bloxham Stockbrockers Alan McQuaid. W skali roku
PKB w drugim kwartale skurczył się o 1,8 proc. Większość analityków zakładała, że w drugim kwartale PKB Irlandii wzrośnie, nawet o 1 proc. Według McQuaida słabe dane za drugi kwartał oznaczają, że gospodarka Irlandii może w ogóle nie zanotować w tym roku wzrostu.
To kolejna zła wiadomość dla Irlandii - w poniedziałek Patrick Honohan, szef irlandzkiego banku centralnego, przyznał, że przez rosnące koszty zadłużenia i problemy z bankami
Irlandia może mieć w najbliższych latach problemy ze zmniejszeniem swojego
deficytu budżetowego.
Irlandia ma najwyższy deficyt sektora finansów publicznych w całej UE. Według danych Eurostatu w ubiegłym roku wyniósł on 14,3 proc. PKB. Podobnie jak inne kraje została objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Na podstawie umowy z KE wyspiarze mają czas do 2014 r., by zbić deficyt do poziomu 3 proc. PKB. Jednak może się to okazać trudne.
Irlandia była w czasie globalnego kryzysu jednym z najmocniej poszkodowanych krajów. Jako pierwsza w połowie 2008 r. weszła w recesję, w której trwała aż do początku tego roku. W ubiegłym roku gospodarka Irlandii skurczyła się aż o 7,1 proc., a w ciągu ostatnich dwóch lat - o 14 proc. Rząd Irlandii szacuje, że Zielona Wyspa wejdzie na drogę prawdziwego ożywienia gospodarczego w przyszłym roku, kiedy PKB ma wzrosnąć o 3,25 proc. Jednak minister finansów Brian Lenihan zapowiedział na początku tego tygodnia, że w zależności od danych gospodarczych z najbliższych miesięcy prognoza ta może być zrewidowana w dół.