Prezes największego w Polsce banku obsługującego ponad 6 mln klientów szybko otrząsnął się z porażki w wyścigu o przejęcie BZ WBK. Na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami Zbigniew Jagiełło podsumował pierwszy rok swoich rządów w PKO i snuł mocarstwowe plany na przyszłość. Z jego słów wynika, że w najbliższych miesiącach klientów PKO BP czeka sporo nowości.
Bank wkrótce zaproponuje klientom odnowione pakiety kont osobistych. To będzie spora rewolucja, bo PKO od wielu lat trwa przy swoich Superkontach, gdy konkurencja wciąż odświeża i zmienia swoje oferty. Na rynku pojawiły się ostatnio konta ze zwrotem części opłat za transakcje dokonywane kartą, pakiety z darmowymi wszystkimi
bankomatami na świecie, ROR-y z opcją usług assistance i concierge lub takie z debetami darmowymi przez kilka pierwszych dni.
Prezes Jagiełło nie ujawnił szczegółów nowych kont. Ale odsiecz na tym polu jest potrzebna, bo ostatnio PKO BP traci najwięcej na rynku klientów ROR-ów. Z danych portalu Bankier.pl wynika, że od stycznia do czerwca 2010 r. mBank pozyskał 137 tys. rachunków osobistych, BZ WBK zwiększył stan posiadania o 124 tys. kont,
Eurobank - o 105 tys., a
ING Bank Śląski - o 101 tys. ROR-ów. W tym samym czasie PKO BP zmniejszył stan posiadania o 111 tys. kont, choć wciąż prowadzi ich 6,2 mln. Przyszłoroczna ofensywa PKO ma zatrzymać spadkowy trend.
Drugą nowością, o której powiedział prezes Jagiełło, jest uruchomienie bankowości prywatnej, czyli usług bankowych skierowanych do klientów z wyższej półki. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszy PKO Bankowość Prywatna i ilu klientów obejmie. Wiadomo jedynie, że bank prowadzi intensywną rekrutację pracowników, którzy mają pracować przy klientach z wyższej półki.
Na razie nie zapadła decyzja o ewentualnej zmianie logo banku. Jagiełło przyznał, że nie rzuca ono klientów na kolana. - Kiedy w badaniach pokazujemy ofertę banku, zakrywając logo, zbieramy bardzo dobre recenzje klientów. Ale jak dostaję tę samą ofertę z naszym logo, częściej wyrażają niezadowolenie - powiedział prezes PKO. Jednak zaraz dodał: - To druga najcenniejsza marka w Polsce, wyceniana na miliard złotych. Zanim zacznie się ją zmieniać, trzeba się mocno zastanowić.
Szef PKO BP zapowiedział też, że bank, który już w pierwszym półroczu zarobił na czysto 1,5 mld zł, zamierza w całym 2010 r. poprawić zysk netto dwucyfrowo (w stosunku do roku poprzedniego, kiedy zarobił 2,31 mld zł). To oznacza, że zysk PKO BP w 2010 r. powinien wynieść przynajmniej 1,8 mld zł.
Mimo porażki w wyścigu o BZ WBK największy polski bank nie zamierza rezygnować z rozglądania się za okazjami do przejęć. "Puls Biznesu" twierdzi, że PKO BP, wspólnie z PZU, przygląda się czeskiemu gigantowi bankowemu CSOB, który należy obecnie do belgijskiej grupy KBC. Tę rewelację Jagiełło jednak zdementował: - To fikcja literacka - skomentował krótko.
Ale wiadomo, że partnera strategicznego szuka
Polbank, prawdopodobnie na sprzedaż zostanie wystawiony
Allianz Bank, na horyzoncie mogą pojawić się też inne banki na sprzedaż. - Nie jestem zakupoholikiem, ale jako prezes banku staram się przyglądać towarom w bankowym sklepie - mówi Jagiełło. W ciągu kilkunastu dni PKO BP zdecyduje, czy wyemituje wyrażone w euro pięcioletnie obligacje o wartości 500-800 mln euro. Decyzja zależy od tego, czy potencjalni inwestorzy z zagranicy zaoferują satysfakcjonujące warunki.