Biznes Ludzie Pieniądze

Brazylijski Petrobras zebrał z giełdy 70 mld dol. To rekord ofert publicznych

Andrzej Kublik, AP
24.09.2010 , aktualizacja: 24.09.2010 20:53
A A A Drukuj
Takiej oferty publicznej giełdy jeszcze nie widziały. Aż 70 mld dol. ze sprzedaży nowych akcji zebrał brazylijski Petrobras na eksploatację złóż ropy naftowej pod dnem Atlantyku.




- Nigdy dotąd w dziejach kapitalizmu nie zdarzyło się to, co zrobimy na giełdzie w Sao Paulo. To największa kapitalizacja w historii ludzkości - z patosem mówił wczoraj prezydent Brazylii Luiz Lula da Silva. Ze sprzedaży nowych akcji w ofercie publicznej brazylijski koncern naftowy Petrobras zebrał aż 70 mld dol., a inwestorzy chcieli wyłożyć nawet dwa razy więcej.

To rzeczywiście największa oferta publiczna w dziejach giełd. Dotąd ten rekord należał do japońskiego koncernu telekomunikacyjnego NT&T, który w 1987 r. sprzedał w ofercie publicznej akcje za 36,8 mld dol. Po uwzględnieniu inflacji dziś stanowi to równowartość 68,6 mld dol., mniej niż oferta Petrobrasu. A brazylijski koncern do końca października może jeszcze sprzedać dodatkową pulę akcji zarezerwowaną dla banków, które organizowały ofertę.

Oferta brazylijskiego koncernu ponadtrzykrotnie przebiła też największą w tym roku ofertę publiczną chińskiego banku Agricultural Bank of China, który ze sprzedaży akcji na giełdzie zebrał 22,1 mld dol.

Inwestorzy narzekali, że Petrobras dał fory Brazylii. Państwo objęło akcje za 43 mld dol., płacąc za to prawem do eksploatacji swojej partii ropy w złożach koncernu. Dodatkowo Brazylia wykorzystała ofertę publiczną, by zwiększyć z 40 do 45 proc. swoje udziały w Petrobrasie. Mimo takich zastrzeżeń inwestorzy wyłożyli prawie 30 mld dol. na nowe akcje koncernu, płacą za nie cenę zaledwie 2 proc. niższą od kursu Petrobrasu na zamknięcie giełdy w czwartek. I tak się opłaci, jeśli powiodą się plany brazylijskiego potentata naftowego.

Trzy lata temu wybuchła sensacja, gdy Brazylijczycy ogłosili, że pod dnem Atlantyku z pomocą amerykańskich specjalistów odkrył złoże Tupi - jedno z największych pól naftowych świata. Potem jak z worka posypały się doniesienia o kolejnych wielkich podmorskich złożach ropy i gazu u wybrzeży Brazylii.

Potwierdzone podmorskie rezerwy Petrobrasu wynoszą już 50 mld baryłek ropy, o jedną trzecią więcej niż Libii lub Nigerii - dwóch największych producentów ropy w Afryce.

To była niezwykła odmiana fortuny dla Brazylii, która w latach 70. i 80. zadłużała się po uszy, aby importować ropę dla swojej gospodarki. Dzięki eksploatacji nowych złóż Brazylia przestała importować ropę i zaczęła zarabiać na jej eksporcie. A eksploatacja nowych złóż zmieni Brazylię w nową potęgę naftową świata. Władze Brazylii mają nadzieję, że zyski ze sprzedaży ropy umożliwią szybką modernizację kraju i pozwolą zlikwidować ubóstwo, które jest wielkim problemem społecznym tego latynoskiego państwa.

Szkopuł w tym, że podmorskie złoża Brazylii znajdują się nawet 2,5 km pod dnem Atlantyku, które ma tam ok. 2 do 5 km głębokości. Ich eksploatacja jest kosztowna. Przez najbliższe pięć lat w wydobycie ropy z podmorskich złóż Petrobras zamierza wyłożyć aż 244 mld dol. Wpływy z oferty publicznej stanowiły filar tego planu.

Na początku października odbędą się w Brazylii wybory prezydenckie i giełdowy fajerwerk ma pomóc w walce o fotel dla Dilmy Rousseff promowanej przez Lulę na swojego następcę. Rousseff jako szef kancelarii prezydenckiej Luli już od kilku lat patronowała planom Petrobrasu i była jednym z architektów oferty publicznej koncernu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos