Eksperci widzą co najmniej dwie przyczyny stale rosnących cen złota. Po pierwsze,
banki centralne strefy euro, a także Szwecji i Szwajcarii ograniczyły sprzedaż tego kruszcu. Po drugie, inwestorzy boją się, że Fundusz Rezerwy Federalnej w
USA (Fed) uruchomi kolejny pakiet stymulacyjny, czyli po prostu dodrukuje pieniędzy. To prawdopodobnie spowoduje spadek wartości dolara. Złoto zaś traktowane jest jako zabezpieczenie przed inflacją.
Eksperci twierdzą, że w najbliższym czasie
złoto będzie bić kolejne rekordy. Barrick Gold, największy na świecie wydobywca złota, twierdzi, że jeszcze w przyszłym roku za uncję będzie się płacić 1500 dol. - Z tego, co słyszeliśmy, na ten rynek wchodzi coraz więcej znaczących inwestorów - powiedział Reutersowi Jamie Sokalsky, szef finansowy w Barrick Gold.
Wraz ze
złotem rośnie cena srebra, które traktowane jest jako tańsza alternatywa. W poniedziałek za uncję płacono przed południem 22,50 dol. To najwyższy poziom od 30 lat.