Biznes Ludzie Pieniądze

Polska potrzebuje pół wieku, by wymienić stare auta na nowe

Andrzej Kublik
27.09.2010 , aktualizacja: 27.09.2010 20:41
A A A Drukuj
Polska jest na szóstym miejscu w UE pod względem liczby zarejestrowanych aut. Ale w większości to leciwe pojazdy i odnowa parku aut w Polsce zajęłaby 50 lat, jak w Bułgarii - informuje Komisja Europejska.
Korek na Wawelskiej
Fot.Grażyna Jaworska / AG
Korek na Wawelskiej
Prawdopodobnie we wtorek odbędzie się posiedzenie rządowego zespołu ds. wzrostu konkurencyjności przemysłu motoryzacyjnego. Kolejny raz od początku 2009 r. rząd będzie się zastanawiać, czy zastąpić podatek akcyzowy od aut opłatami ekologicznymi. Akcyza jest zależna od wartości samochodów i zachęca do sprzedaży aut jak najtańszych - czyli importu wyeksploatowanych pojazdów. Opłaty ekologiczne miały zachęcać kierowców do zakupu nowszych samochodów, jak podatki w innych państwach UE - od dwóch lat proponuje Ministerstwo Gospodarki, jednak bez konkretów.

Już wiadomo, że rządowy zespół nie podejmie żadnych decyzji. Wiosną zeszłego roku prace nad zmianą podatków od aut zablokowało Ministerstwo Finansów. I zdania nie zmieniło. - Obecnie Ministerstwo Finansów nie prowadzi żadnych prac związanych ze zmianą systemu opodatkowania samochodów osobowych. Nie rozpoczęto prac nad nowym systemem, ponieważ żaden dokument nie uzyskał statusu projektu, który byłby skierowany na ścieżkę legislacyjną. Nie przyjęto też założeń dotyczących tego tematu, nad którymi można by pracować - poinformowała "Gazetę" rzeczniczka resortu finansów Magdalena Kobos.

Po wejściu do UE Polska przeżywa boom motoryzacyjny. Pięć miesięcy przed akcesją w Polsce było zarejestrowanych 11,2 mln samochodów osobowych, a na koniec 2009 r. już 16,5 mln, o 47 proc. więcej - informuje Główny Urząd Statystyczny. Polska jest już na szóstym miejscu w UE pod względem liczby zarejestrowanych aut osobowych, ustępując tylko takim tuzom jak Niemcy, Włochy, Francja, Wlk. Brytania i Hiszpania.

Sytuacja jest mniej różowa, jeśli zajrzeć autom do metryki. Przed wejściem do UE ponad 43 proc. miało nie więcej niż 10 lat, a niemal 57 proc. ponad 10 lat. Po sześciu latach członkostwa w UE flota aut w Polsce gwałtownie się postarzała. Już ponad 70 proc. aut zarejestrowanych w Polsce ma ponad 10 lat. To odwrotność unijnych proporcji.

To efekt decyzji rządu SLD, który po akcesji do UE zezwolił na import używanych aut do Polski praktycznie bez ograniczeń, podcinając sprzedaż nowych aut. Rządy PiS i PO-PSL kontynuowały tę politykę. W efekcie przez ostatnie sześć lat Polacy sprowadzili ponad 5 mln używanych samochodów i kupili ok. 1 mln nowych aut.

Według KE wskaźnik odnowy parku samochodowego - liczony jako stosunek zakupu nowych aut do liczby zarejestrowanych samochodów - wynosi w Polsce 2 proc. To trzy i pół razy mniej niż średnia w UE. Gdyby Polacy przestali sprowadzać używane auta i kupowali tyle nowych aut, co dotąd, odnowa parku samochodów w Polsce zajęłaby 50 lat!

Międzynarodowa Agencja Energetyki w tym roku ostrzegała rząd, że napływ używanych samochodów grozi nam wzrostem wydatków na import ropy i wzrostem emisji CO2. W zeszłym roku Europejska Rada Bezpieczeństwa Drogowego uprzedziła: - W państwach Europy Środkowej flota starych aut w połączeniu z importem używanych samochodów wstrzymuje poprawę bezpieczeństwa drogowego.

Czy utrzymywanie obecnego systemu podatkowego promującego import używanych aut opłaca się Polsce, biorąc pod uwagę wydatki na import ropy, szkody ekologiczne i koszty wypadków?

- Nie prowadziliśmy takich analiz - stwierdza Ministerstwo Finansów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów