Ograniczanie wydatków jest bardziej korzystne ze względu na ich wpływ na wzrost gospodarczy. Zwiększa ponadto zaufanie przedsiębiorców i konsumentów do państwa, może sprzyjać zmniejszeniu stóp procentowych, obniża ryzyko podwyżki podatków. - Historia pokazała, że wprowadzenie nowych obciążeń podatkowych zwykle skutkowało osłabieniem wzrostu.
- Według OECD na skuteczny plan przywrócenia prawidłowego bilansu budżetu państwa powinno składać się w 80 proc. ograniczanie wydatków i w 20 proc. wzrost przychodów - komentuje Mirosław Proppe, szef zespołu doradczego dla sektora publicznego i opieki zdrowotnej w KPMG. - Obecnie wzrosty obciążeń podatkowych mogą mieć negatywny wpływ szczególnie na gospodarki rozwinięte, gdzie już wcześniej obowiązywały stosunkowo wysokie stawki podatków. Kraje takie jak
Irlandia pod koniec lat 80. oraz
Szwecja i
Kanada w połowie lat 90., które z sukcesem wyprowadziły wówczas swoje finanse publiczne z zapaści, działały zgodnie z zasadą: zaostrzenie polityki fiskalnej nie może być obciążeniem dla przedsiębiorstw.
Z raportu wynika, że jeśli deficyt ma być obniżany przez cięcie wydatków, to powinno być to cięcie zdecydowane. - Stopniowe ograniczanie kosztów jest mniej efektywne od zdecydowanych cięć, choćby ze względu na mniejsze szanse oparcia się sprzeciwowi politycznemu i społecznemu wobec kolejnych podwyżek - twierdzi KPMG. I tłumaczy, że jednorazowe i konkretne cięcia mogą wywołać pozytywny szok u konsumentów i przedsiębiorców, a stopniowe zmniejszanie wydatków przedłuża stan niepewności i może skłonić firmy do budowania większych zabezpieczeń finansowych i ograniczenia inwestycji.
Raport pokazuje także, że ciąć należy przede wszystkim wydatki bieżące. - Transfery, ubezpieczenia społeczne, płace samorządowe i zatrudnienie, to obszary, które mają największą kosztową "naturalną" tendencję wzrostową i stanowią około dwóch trzecich wszystkich wydatków rządowych. Wprowadzenie reform, które zmniejszą koszty długoterminowe w dziedzinach takich jak zdrowie i emerytury, jest nie tylko korzystne ze względu na liczne naciski wynikające np. ze starzenia się społeczeństwa, ale także może okazać się długotrwałe - przekonuje KPMG. I dodaje, że dotychczas stosowane metody cięć, np. zacieśnianie kontroli w wypłacaniu świadczeń socjalnych, okazują się niewystarczające. Trzeba podnieść efektywność działania instytucji z sektora finansów publicznych. Nie wystarczy prosta redukcja etatów czy wynagrodzeń. - Należy uprościć sposoby funkcjonowania tych instytucji. Redukcja etatów musi wynikać ze zmiany metod działania, a nie z arytmetycznego zmniejszenia ich liczby - zalecają eksperci.
Tymczasem już dziś rząd ma przyjąć ostateczny projekt budżetu na 2011 r. wraz z projektem ustawy okołobudżetowej i strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych na lata 2011-14. Informator PAP powiedział w poniedziałek, że wedle prognoz zapisanych w strategii
dług publiczny w relacji do
PKB nie przekroczy w najbliższych latach 55 proc. i wyniesie: 53,2 proc. w 2010 r., 54,2 proc. w 2011 r., 54,3 proc. w 2012 r., 53,7 proc. w 2013 r. i 52,7 proc. w 2014 r.