Biznes Ludzie Pieniądze

USA chcą monitorować transakcje bankowe już od 1 tys. dol.

tigi, reuters
28.09.2010 , aktualizacja: 28.09.2010 13:27
A A A Drukuj
Amerykański Departament Skarbu chce, by banki zgłaszały mu każdą międzynarodową transakcję przekraczającą próg zaledwie tysiąca dolarów. Uzasadnia to walką z terroryzmem
Dziś próg, który nakłada na banki informowanie o przelewach, wynosi 10 tys. dol. Proponowane regulacje miałyby wejść w życie w 2012 r.

- To w sposób istotny pomoże w wykrywaniu międzynarodowych mafii, karteli narkotykowych, finansowania terrorystów czy manipulacji finansowych w celu uniknięcia podatków - mówi James Freis, dyrektor specjalnego oddziału do wykrywania przestępstw finansowych przy Departamencie Stanu.

Ale krytycy zarzucają amerykańskim władzom zbytnią ingerencję w prywatność.

- To ogromne nadużycie - mówi Marc Rotenberg, szef waszyngtońskiej organizacji Electronic Privacy Information Center. Jego zdaniem planowane przepisy na nowo zaognią batalię między rządem amerykańskim a krajami europejskimi. Te już niejednokrotnie spierały się o ujawnianie transakcji dokonywanych przez europejskich konsumentów amerykańskim służbom specjalnym.

Np. w 2006 r. belgijska komisja ds. ochrony prywatności uznała, że SWIFT (światowy system wymiany informacji międzybankowej, obejmujący 8 tys. podmiotów) złamał obowiązujące w Belgii prawo, przekazując amerykańskim władzom informacje o bankowych operacjach na potrzeby śledztwa antyterrorystycznego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy