Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd znowu próbuje przyjąć strategię energetyczną

nik
28.09.2010 , aktualizacja: 28.09.2010 20:56
A A A Drukuj
Drugie podejście gabinetu Donalda Tuska do przyjęcia nowej strategii energetycznej. Udane?
W chwili gdy zamykaliśmy to wydanie "Gazety", rząd wciąż debatował i nie było jasne, czy strategię energetyczną w końcu przyjął.

Jej głównym celem wydaje się uzasadnienie przejęcia koncernu energetycznego Energa przez inną państwową spółkę - koncern PGE. Powód? Ułatwienie połączonym przedsiębiorstwom budowy elektrowni atomowych. I to - zdaniem autorów strategii - ma się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Ale zarówno przyspieszony tryb przyjmowania strategii (ledwie dwa tygodnie), jak i jej treść spotkały się z krytyką wielu instytucji. Zwłaszcza Urzędu Regulacji Energetyki i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, które bardzo niechętnie patrzą na połączenie dwóch państwowych koncernów w jeszcze większego giganta.

UOKiK uważa, że wpływ transakcji na bezpieczeństwo energetyczne jest w nowym rządowym dokumencie słabo uzasadniony. Urząd przypomina, że pieniądze, które PGE zapłaci skarbowi państwa za Energę, "mogłyby być przeznaczone na inwestycje i zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju", a "dokument nie wyjaśnia, dlaczego akurat połączenie będzie najlepszym sposobem zwiększenia zdolności inwestycyjnych PGE, szczególnie w odniesieniu do budowy przez ten podmiot elektrowni atomowych".

Co najważniejsze jednak, UOKiK ostrzega przed negatywnymi skutkami takiej konsolidacji na rynek energii i sytuację konsumentów. Połączone PGE i Energa będą miały ponad 40 proc. rynku sprzedaży prądu w Polsce i to one de facto będą dyktowały (czytaj: windowały) ceny prądu w kraju, zwłaszcza dla odbiorców komercyjnych.

•  W czasie gdy rząd obradował nad strategią energetyczną, jedna z największych spółek energetycznych w kraju - koncern Tauron - potwierdziła od dawna spodziewaną informację: była wiceminister skarbu Joanna Schmid została wiceprezesem tej spółki. Stanowisko obejmie od piątku, miesiąc po odejściu z rządu. Schmid - z wykształcenia prawnik i finansistka - nie ma doświadczenia związanego z branżą energetyczną. Wcześniej pracowała m.in. w ING Banku Śląskim i zasiadała w radach nadzorczych wielu firm (ale spoza branży).

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów