Unia Europejska (UE) zaproponowała, aby wydatki publiczne nie mogły rosnąć szybciej niż PKB. W przeciwnym wypadku chce wprowadzić sankcje. Komisja Europejska (KE) będzie żądać nieoprocentowanego karnego depozytu w wysokości 0,2 proc. PKB, który UE odmrażałaby po powrocie kraju do właściwej polityki gospodarczej Jest to efekt dyskusji, jaka toczy się w UE od czasu kryzysu w Grecji.
Obecnie również za nadmierny dług publiczny (wynoszący powyżej 60 proc. PKB) będzie działała identyczna procedura jak w wypadku nadmiernego deficytu (powyżej 3 proc. PKB). KE chce, by kraje, których dług wynosi powyżej limitu 60 proc. PKB, zmniejszały swoje długi przynajmniej o 5 proc. rocznie. Unia Europejska zaproponowała także kolejną zmianę, która została uprzednio zaproponowana przez Polskę. Komisja Europejska ustaliła, że przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu procedury karnej za nadmierny dług zacznie brać pod uwagę koszty reform emerytalnych na korzyść krajów, które je przeprowadziły. Jest to częściowa odpowiedź na postulat dziewięciu państw UE, które z inicjatywy Polski domagają się zmiany statystycznej metodologii liczenia długu, tak by uwzględnić koszty reform emerytalnych w długu i deficycie publicznym.