Biznes Ludzie Pieniądze

PGNiG straszy brakiem gazu, ale Niemcom chce sprzedawać swoje nadwyżki gazu

Andrzej Kublik
01.10.2010 , aktualizacja: 30.09.2010 20:17
A A A Drukuj
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo straszy, że gazu zabraknie, jeśli rząd szybko nie podpisze umowy korzystnej dla Gazpromu, a jednocześnie tworzy spółkę w Niemczech, by upłynniać tam nadwyżki gazu.


Jeśli rząd nie uzgodni szybko z Rosją porozumienia gazowego o nowych zasadach zarządzania gazociągiem tranzytowym i zwiększeniu importu rosyjskiego gazu, to Polsce może grozić katastrofa - straszyli dziesięć dni temu menedżerowie PGNiG. Trzeba będzie ograniczyć dostawy dla przemysłu. Odpowiedzialny za import gazu wiceprezes Radosław Dudziński wieścił, że po spadku ciśnienia będą wybuchać gazociągi.

Nowe porozumienie z Rosją nie zostało podpisane, bo według Brukseli nasz rząd wbrew przepisom UE chciał dać Gazpromowi do 2045 r. monopol na wykorzystanie tranzytowej rury i ulgowe opłaty za tranzyt. Od dwóch tygodni trwają rozmowy Polski, Rosji i KE o zmianie umowy. - Mam nadzieję, że zakończą się w takim czasie, by nie było problemów - powiedział Dudziński wczoraj przed WZA PGNiG. Podjęło ono uchwałę pozwalającą wydać koncernowi 10 mln euro (ok. 40 mln zł) na zawiązanie w Monachium spółki POGC Trading GmbH. Ma ona handlować w Niemczech i innych państwach Europy gazem, energią elektryczną i emisjami CO2.

W materiałach dla akcjonariuszy zarząd PGNiG stwierdził, że spółka zajmie się m.in. upłynnieniem nadwyżek gazu, którego teraz koncernowi brakuje. - Będziemy mieli gaz z norweskich złóż, których eksploatacja zacznie się w 2011 r. W przyszłości mogą się pojawić nadwyżki gazu na krajowym rynku - tłumaczył "Gazecie" wiceprezes PGNiG Marek Karabuła.

"Dziennik Gazeta Prawna" napisał wczoraj, że Polska rzekomo odrzuciła propozycję niemieckiego koncernu EWE, który chciał sprzedawać nam 2 mld m sześc. gazu rocznie, ale PGNiG i państwowa firma gazociągowa Gaz-System nie były tym zainteresowane. Gaz-System oświadczył, że w 2009 r. rozmawiał z EWE o połączeniu rury tej firmy z siecią krajowych gazociągów. Ale w kwietniu 2009 r. na wniosek EWE rozmowy wstrzymano.

Inny niemiecki koncern E.ON już ma kontrakt z PGNiG na dostawy gazu, ale E.ON nie dostał jeszcze zgody Kijowa na transport surowca do Polski. Ten problem mogli omówić wczoraj premierzy Polski Donald Tusk i Ukrainy Mykoła Azarow podczas wizyty szefa ukraińskiego rządu w Warszawie. Ale po spotkaniu Tusk nie mówił o gazie. Stwierdził, że poruszyli z Azarowem kwestię "intensywniejszej" współpracy przy przedłużeniu do Polski ukraińskiego ropociągu Odessa - Brody. Latem Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chciało obciąć dotacje na tę inwestycję z funduszy UE.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos