- Załadunek gazu z nowych zakładów Qatargas 3
Train 6 zaczniemy na przełomie listopada i grudnia - zapowiedział wczoraj Ahmed Al-Chulaifi, dyrektor wykonawczy katarskiego koncernu Qatargas. Zakład będzie eksportować 10,8 mld m sześc. gazu w postaci skroplonej rocznie.
Pierwotnie zakładano, że ten surowiec będzie eksportowany do
USA. Jednak gwałtowny wzrost produkcji gazu łupkowego w USA doprowadził do spadku cen gazu w Stanach Zjednoczonych i eksport gazu LNG na tamtejszy rynek przestał się opłacać. Surowiec z nowych zakładów w Katarze trafi zatem do Azji i Europy. Ten zakład do skraplania gazu Qatargas zbudował wraz z amerykańskim koncernem ConocoPhillips oraz japońskim Mitsui.
W lutym przyszłego roku w Katarze zostanie uruchomiony kolejny zakład skraplania gazu Qatargas 4 Train 7, który będzie wysyłać na eksport także 10,8 mld m sześc. gazu. To wspólna inwestycja Qatargas i brytyjsko-holenderskiego Shella. Ten zakład miał być uruchomiony już w tym roku. Ale inwestycję opóźniono, bo ceny gazu na świecie gwałtownie spadły. Po rewolucji gazu łupkowego w USA i z powodu kryzysu dostawy gazu na świecie przekraczały zapotrzebowanie. W tym roku zwiększyły się już dostawy LNG z nowych zakładów w Jemenie, a ponadto otwarto zakład do eksportu LNG z
Peru - pierwszy taki zakład w Ameryce Południowej.
Uruchomienie dwóch nowych zakładów skraplania gazu w Katarze umocni pozycję tego państwa jako największego eksportera LNG na świecie. Emirat eksportuje teraz w postaci skroplonej ponad 106 mld m sześc. gazu rocznie.
W tym roku w Katarze uruchomiono już nowe zakłady do skraplania gazu, a każdy z nich kosztuje ok. 8 mld dol. Zdaniem analityków w tym roku
PKB Kataru wzrośnie o 16 proc. dzięki inwestycjom związanym z
eksportem LNG. W przyszłym roku PKB Kataru wzrośnie o ok. 12 proc. - szacują analitycy.