W pierwszym odcinku naszego cyklu, przed dwoma tygodniami, przygotowywaliśmy domowe finanse do tego, żeby wziąć bezpieczny kredyt. Sprawdzaliśmy, na ile nas stać, porządkowaliśmy wydatki po to, aby zwiększyć naszą zdolność kredytową. Dziś czas pójść krok dalej - sprawdzić, jaki rodzaj zadłużenia jest dla nas najlepszy, jakie ryzyko i szanse wiążą się z każdym z nich oraz co zrobić, żeby wciąż kredyt, którego później nie będziemy żałować.
Najlepiej oczywiście pożyczyć pieniądze od rodziny. Zwykle taki pieniądz jest nieoprocentowany. A nawet jeśli będziesz musiał umówić się na jakieś odsetki, na pewno wyjdzie to taniej niż zaciągnięcie kredytu bankowego. Jednak powiedzmy sobie szczerze - mało kto ma w rodzinie taką podręczną "skarbonkę". Gdzie więc znaleźć tańszą gotówkę?
Obiegowa opinia głosi, że na pewno nie w banku. I rzeczywiście, jeśli spojrzeć na standardową ofertę większości banków, to nawet jeśli oprocentowanie wygląda na niskie, to wraz z prowizją, opłatą przygotowawczą, ubezpieczeniem i innymi dodatkowymi bonusami wychodzi zwykle 20 proc. w skali roku albo i więcej.
Jednak pamiętajmy, że to oferta standardowa dla klienta, który przychodzi z problemem finansowym i nie ma innego wyjścia - musi zaakceptować każdą cenę, którą podyktuje mu bank. Na szczęście to się zmienia i banki zaczynają różnicować ceny pożyczek. Jeśli masz nie najniższe dochody, uporządkowane finanse domowe, to możesz liczyć na pożyczkę tańszą niż klient z najniższej półki. Jednak zanim ruszysz do banku, sprawdź, jaki kredyt jest dla ciebie.
1. Dobierz kredyt do potrzeby Kredyt gotówkowy? Pierwsze i zdecydowanie najpopularniejsze wśród klientów banków rozwiązanie to kredyt gotówkowy. Spłacasz go w równych comiesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych. Najlepiej, jeśli stać cię na spłacenie całego kredytu w ciągu roku. W niektórych bankach oprocentowanie 12-miesięcznej pożyczki będzie nawet dwa razy niższe od dłuższych kredytów.
PLUSY: • zwykle udzielany jest bez większych formalności, gotówka jest na rachunku szybko
• bank nie pyta, na co chcesz wydać pieniądze
MINUSY • w wielu bankach jest wysoko oprocentowany
• wyjątkowo często zawiera rafy i dodatkowe koszty
Kredyt odnawialny? To linia kredytowa związana z kontem osobistym. Bank pozwala ci zejść pod kreskę do wysokości kilkukrotności dochodów (najczęściej to równowartość trzech miesięcznych pensji, ale czasami można wytargować i sześciokrotność płacy), a saldo wyrównuje się automatycznie - wraz z wpływającą na konto pensją. Odsetki - zwykle nieco ponad 10 proc. w skali roku - są pobierane tylko od wykorzystanej części kredytu odnawialnego. Raz w roku od całego udostępnianego przez bank limitu trzeba zapłacić od 0,5 do 2 proc. prowizji.
Z debetem wiąże się pewne zagrożenie - raz wpadając w dług, możesz w nim tkwić przez długie miesiące, o ile nie będziesz wystarczająco konsekwentny, aby jak najszybciej wyrównać saldo. Jeśli w danym miesiącu wpadniesz pod kreskę, to w następnym bank zabierze ci część pensji na spłatę długu, pozostawiając możliwość ponownego zadłużenia. Albo ograniczysz wtedy wydatki, albo... znów wpadniesz pod kreskę.
PLUSY: • z reguły niższe oprocentowanie od innych kredytów
• niższa prowizja za przyznanie niż przy kredycie gotówkowym i brak ukrytych kosztów
MINUSY: • ryzyko wpadnięcia w pętlę zadłużenia