Biznes Ludzie Pieniądze

Łukaszenka: Dlaczego Gazprom jest bardziej rentowny na Białorusi niż w Niemczech?

qub
04.10.2010 , aktualizacja: 04.10.2010 10:12
A A A Drukuj
Z ostrym atakiem na monopol Gazpromu wystąpił prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, który w grudniu będzie w wyborach ubiegać się o czwartą kadencję na tym fotelu.
W ostatni piątek wiceprezes Gazpromu Andriej Krugłow zapowiedział, że w przyszłym roku Gazprom chce sprzedawać Białorusi gaz po cenach rynkowych. To oznacza podwyżkę średniorocznej ceny surowca ze 185 do 220 dol. za 1000 m sześc. surowca - zapowiedział Krugłow. To więcej niż kalkulowano w Mińsku. Kilka godzin przed wystąpieniem Krugłowa wicepremier Białorusi Uadzimir Siemaszka powiedział, że w przyszłym roku za 1000 m sześc. gazu Białoruś powinna płacić ok. 210 dol.

Już po wystąpieniu Krugłowa prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka na spotkaniu z rosyjskimi dziennikarzami oskarżył Gazprom o monopolistyczne praktyki. Zdaniem Łukaszenki cena rosyjskiego gazu wcale nie jest rynkowa. - Rynkową cenę ustala się jako wypadkową popytu i podaży w warunkach konkurencji. A oni [Gazprom] przychodzą i mówią: cena wyniesie tyle - powiedział prezydent Białorusi, cytowany przez agencję BiełaPAN.

Łukaszenka stwierdził też, że nie rozumie, dlaczego Gazprom ma wyższą rentowność na Białorusi niż w Niemczech. - Czy sobie na tym zasłużyliśmy? Odpowiedzi nie ma. To nie są stosunki rynkowe, lecz monopol - stwierdził prezydent Białorusi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos