Biznes Ludzie Pieniądze

Bratkowski: Nie spóźnijmy się z podwyżką stóp

lez, Reuters
04.10.2010 , aktualizacja: 04.10.2010 15:41
A A A Drukuj
Członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Bratkowski ostrzega, by nie czekać z podwyżką stóp do czasu, gdy ujawni się wyraźna presja inflacyjna. Wtedy jego zdaniem na skuteczną walkę ze wzrostem cen może być za późno
- Na 99 proc. jestem pewny, że będzie dalszy wzrost oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych. Martwi mnie, że bardzo wysokie są oczekiwania inflacyjne przedsiębiorstw i analityków bankowych. Ryzyko jest takie, że za późno podniesiemy stopy, a nie za wcześnie - powiedział Andrzej Bratkowski podczas Thomson Reuters Economic Spot.

- Jeżeli inwestycje ruszą, to wtedy mamy już pół roku spóźnienia. Ja nie chcę się spóźnić z podwyżką stóp. To mogłaby być podwyżka korekcyjna i wcale nie początek dłuższego cyklu. Moglibyśmy podwyższyć stopy korekcyjnie i potem przez długi czas utrzymywać je na stabilnym poziomie - dodał Bratkowski.

Zdaniem Bratkowskiego wzrost PKB w przyszłym roku może sięgnąć 3,5-4 proc.

Na ostatnim posiedzeniu we wrześniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian - główna od ponad roku sięga 3,5 proc. i jest na najniższym poziomie w historii. Część ekonomistów sądzi jednak, że podwyżki stóp to kwestia czasu, bo inflacja, która w sierpniu była na poziomie 2 proc., będzie rosła. W górę idą bowiem ceny żywności, dodatkowo stopniowo poprawia się popyt w Polsce (rosną zatrudnienie i płace), a od nowego roku czeka nas podwyżka VAT. Szacunki resortu finansów wskazują, że już we wrześniu inflacja osiągnęła 2,3 proc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy